czwartek, 6 kwietnia 2017

PRZEDPREMIEROWO: Grzech

Autor: Nina Majewska Brown
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka:miękka
Ilość stron: 384

Rok wydania: 2017
PREMIERA 11 kwietnia 2017









Musze przyznać, że mam z tą książką problem z jednej strony jest dość mocno osadzona obyczajowo a wątek  kryminalny jakoś tak z boku. Jestem fanką kryminałów i jeżeli czytam z tyłu książki, że ktoś tytułuje autorkę polską Camillą Lackberg to wymagania mam spore. Przyznam, że książka początek miała niezły i miałam nadzieję, że dalej będzie równie dobrze i niestety przeliczyłam się. W sumie oprócz początku i końca, środek wypada oj bardzo ale to bardzo przeciętnie. 

Akcja toczy się na małej wsi, nic się tam nie dzieje a mieszkańcy większość życia spędzają na plotkowaniu o innych. Główną atrakcją wioski jest córka sołtysa, która delikatnie mówiąc uważa się za lepszą od innych i to chyba tyle jeżeli chodzi o atrakcje w małej wsi. Akcja toczy się wolno, czasami jak dla mnie żółwim tempem i bywa nudno, nieliczne akcje sprawiają, że powstaje iskierka nadziei, że o teraz coś się zadzieje i ... bach nic.  

Oprócz dwóch no może trzech młodych dziewczyn Aśki i Moniki oraz Laury tak naprawdę w pamięć nie zapada nikt, wszystko się rozmywa w tle.  Tak więc trochę o dziewczynach Aśka to "słynna" córka sołtysa więc nie sposób jej nie zapamiętać, Monika to zbuntowana nastolatka, próbująca sobie poradzić z rozejściem rodziców i z dość napiętymi stosunkami z matką. Laura to młoda kobieta osaczona przez rodziców, którzy zrobili wszystko by nie poszła na studia, nie miała chłopaka i została na gospodarce. 

Została nam tylko matka Moniki Aleksandra, która przyjeżdża do wsi by spędzić z córką wakacje a przy okazji rozwiązać zagadkę ze swojej przeszłości. Z początku wakacje zapowiadają się na nudne, jednak obie kobiety znalazły się w centrum wydarzeń, niebezpieczeństwo zbliża się coraz szybciej, czy uda im się wyjść bez szwanku?

Co do wątku kryminalnego to według mnie bardzo bardzo słabo i widać, że to debiut w tym temacie. Książka jak wspominałam obyczajowo mocno osadzona jednak brakuje tej wisienki na torcie w postaci mocnego wątku kryminalnego a szkoda bo początek dobry ale potem się posypało. Fani mocnych kryminałów raczej nie powinni sięgać po tę pozycję.





Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

1 komentarz:

  1. W takim razie raczej się nie skuszę się na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń