niedziela, 30 lipca 2017

Nie myśl, że znikną

Autor: Marcin Grygier
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 448
Okładka: miękka
Rok wydania: 2017















Po Nie patrz w tamtą stronę czekałam z niecierpliwością na następną książkę Marcina Grygiera i jak się okazało warto było czekać. Grygier pokazuje, że Polak potrafi pisać konkrety bez owijania w bawełnę i serwuje nam kawał porządnego kryminału z wyrazistymi bohaterami. Ja uwielbiam kryminały skandynawskie i świetnie odnalazłam się w lekturze Nie myśl, że znikną. Książka wciąga od pierwszej strony, podobnie jak w w poprzedniej wszystko zaczyna się od znalezienia zwłok. Tak więc od początki autor serwuje nam mocne wrażenia, dodatkowo trzeba dodać że czasem wystarczą dwa zdania i już wyobraźnia działa nam na najwyższych obrotach czasem mimo iż nie mamy na to ochoty.

Wszystko zaczyna się gdy trzech nastolatków znajduje zmasakrowane zwłoki w parkowym jarze. Okazuje się nim śląski biznesmen, kilka dni później zostają znalezione następne zwłoki. Czy obie sprawy coś łączy? Tutaj do akcji wkracza nasz główny bohater komisarz Walter, jak to w kryminałach bywa człowiek po przejściach, borykający się z trudną przeszłością ale zmuszony by żyć dalej. Nie da się go nie lubić choć czasem napsuje krwi ale ogólnie świetny facet ale z małym minusem, zawsze wpakuje się w kłopoty. Akcja toczy się szybko, nowe fakty wychodzą na światło dziennie ale pozostaje dalej pytanie kto zabił i dlaczego? Dodatkowo ciekawi drugoplanowi bohaterowie.

Co chcieć więcej. Polecam jak najbardziej wszystkim tym, którzy lubią mocne książki. Po tej części podobnie jak poprzednio czekam z niecierpliwością na następny tom z cichą nadzieją, że ukarze się szybciej.







Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka


poniedziałek, 3 lipca 2017

Czerwień Misja "Brzask"

Autor: Linda Nagata
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka:miękka
Ilość stron: 416

Rok wydania: 2016
Seria: Czerwień











To moje pierwsze spotkanie z militarnym SF i ogólnie z twórczością Lindy Nagaty. Autorka jest czołową przedstawicielką nanopunku, który opisuje połączenie zaawansowanej nanotechnologii z ludzkim mózgiem. Ja wypadło nasze pierwsze spotkanie? W sumie mogłabym powiedzieć, że nieźle książkę dobrze mi się czytało choć pewnie dla znawców militariów wiele można by dodać.

Porucznik James Shelley jest dowódcą elitarnego oddziału Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych i posiada niezwykły dar wyczuwania zagrożeń. Oddział walczy z buntownikami w ogarniętym wojną afrykańskim państwie. „Podrasowani” żołnierze przyszłości wyposażeni są w egzoszkielety dające im moc i szybkość oraz sprzęt zapewniający bezprzewodową łączność między członkami oddziału, a także poprzez drony z czuwającym nad ich działaniami Nadzorem. Poza tym – o czym Shelley i jego ludzie już nie wiedzą – ich akcje są filmowane dla celów niemających nic wspólnego z wojną.

W niespodziewanym ataku myśliwców Shelley zostaje ciężko ranny. Jego obrażenia są tak poważne, że aby wrócić do służby musi poddać się cyborgizacji. Trafia w sam środek konfliktu między bezwzględnymi korporacjami, skorumpowanymi politykami i teksańskimi terrorystami dysponującymi bronią atomową. Zaczyna także podejrzewać, że swój dar wyczuwania niebezpieczeństw zawdzięcza potężnej sztucznej inteligencji kryjącej się w głębi sieci...

Taki opis znajdziecie z tyłu książki i tak naprawdę w nim jest wszystko co znajdziecie w książce no może z wyjątkiem zakończenia. Szkoda bo tak naprawdę czytelnik nie ma szans na to by coś go zaskoczyło, wszystko podane ma na tacy. Przez to utknęłam gdzieś w połowie książki i jakoś nie mogłam ruszyć, dopiero po pewnym czasie wróciłam do historii i już poszło lepiej. Polubiłam porucznika Shelley'a choć z czasem przerażała jego cyborgizacja i to w jak łatwy sposób można zhakować ludzi, którzy tak naprawdę uzależnieni są od swoich neuroskalpów. Autorka pokazuje nam wojnę nie tylko tą na froncie ale także tą, która toczy się w kuluarach. 
Jak dla mnie spotkanie całkiem udane i na pewno sięgnę po dalsze losy porucznika Jamesa Shelley.




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

niedziela, 2 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO: Trzecia

Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znakliteranova
Okładka:miękka
Ilość stron: 400

Rok wydania: 2017
PREMIERA 5 lipca 2017










Podchodziłam z rezerwą do tej książki bo "Idealna" mnie nie zachwyciła i zastanawiałam się czy druga książka zmieni moje zdanie co do autorki. Przyznam się, że jestem miło zaskoczona widać poprawę a i książka dużo lepiej napisana.
Podobnie jak w przypadku "Idealna" tutaj również narracja prowadzana jest przez 3 osoby Elizę, która jest trzonem tej historii, Antona  oraz Lilianę.Co łączy tę trójkę przekonacie się czytając książkę.

Eliza jest psychoterapeutką, chociaż sama ma problemy osobiste co rzutuje na jej pracę dodatkowo ma wrażenie,że ktoś ją śledzi i robi jej zdjęcia. Niestety dziewczyna pozostawiona jest sama sobie i nie może liczyć na pomoc bo nawet sama sobie nie wierzy.
Liliana jest dojrzałą kobietą, prowadzi swoją własną firmę ale jej życie osobiste nie jest usłane różami. Przenosi się z Warszawy na jakiś czas do Krakowa by odnaleźć swojego ukochanego, który ją porzucił. Należy ona do kobiet, które wiedzą czego chcą i stara się to osiągnąć. Tak samo jest w przypadku mężczyzny, którego kocha. Zamierza go odnaleźć i sprawić by wrócił do niej.
 Anton ( Borys, Maxim)  jest Rosjaninem z Polskimi korzeniami, który ucieka przed swoją przeszłością tym razem do Krakowa by tu odnaleźć dziewczynę numer trzy na jego liście.Anton jest dość tajemniczą osobą, ucieka przed rosyjską mafią która wydała na niego wyrok. Wiadomo jednak, że przeszłości trudno uciec i zawsze gdzieś nas dogoni. Ucieka i zgodnie z zaleceniem swojego przyjaciela, szuka schronienia u boku kobiety. Skrywa on pewną tajemnicę, która rzutuje na jego związki z kobietami.

Książkę czyta się szybko, rozdziały są krótkie a akcja przebiega płynnie. Autorka zwraca również uwagę na zagrożenia jakie niesie ze sobą internet i to co w nim zamieszczamy. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to opis meczu hokeja, który nijak ma się do rzeczywistości no chyba, że opisana sytuacja dotyczyła meczu w Lidze Mistrzów, która w zeszłym roku gościła w Krakowie.
A co do zakończenia można odnieść wrażenie, że autorka zostawiła sobie otwarte drzwi do kontynuacji bo część wątków nie została do końca wyjaśniona.


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova




piątek, 23 czerwca 2017

Na imię mi Zack

Autor: Mons Kallentoft, Markus Lutteman
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka:miękka
Ilość stron: 392

Rok wydania: 2015
Seria: Zack Herry/ Hercules










Mons Kallentoft należy do moich ulubionych pisarzy więc sięgając po Zacka wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać. Jego książki mają to do siebie, że przyciągają wzrok okładkami nie inaczej jest w tym wypadku. Mam na imię Zack, to pierwszy tom serii Hercules, którą Mons Kallentoft napisał wraz z Markusem Luttemanem. Czego możemy się spodziewać po tym duecie? Powiem tylko, że świetnie napisanej historii i bohaterów z krwi i kości.

W mieszkaniu w Sztokholmie znalezione zostają cztery brutalnie zamordowane Azjatki, a piątą poważnie okaleczoną  ktoś wyrzuca z auta pod szpitalem. Obrażenia ostatniej ofiary wskazują na to, że została zaatakowana przez psy. Dwudziestosiedmioletni Zack jest policjantem, który w dość szybkim czasie zrobił błyskotliwą karierą w policji. W ciągu dnia jest działającym w stu procentach nadkomisarzem, natomiast nocami ucieka od rzeczywistości imprezując i biorąc narkotyki. Jego przeszłość cieniem kładzie się na jego życia a narkotyki mają pomóc mu o niej zapomnieć. 
Zack wraz ze swoją partnerką Deniz prowadzą śledztwo w sprawie morderstw, które jest jednym z najpotworniejszych we współczesnej Szwecji. Czy uda im się złapać mordercę zanim zginą kolejne kobiety?

Fani twórczości Monsa Kallentofta nie powinni być rozczarowani bo otrzymają dobrą powieść a Zack zapewne razem z Malin stworzyli by ciekawy duet. Jeżeli lubicie kryminały skandynawskie ta propozycja jest dla was.




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

wtorek, 2 maja 2017

Cela

Autor: Jonas Winner
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Okładka:miękka
Ilość stron: 354 (egz recenzencki)

Rok wydania: 2017











W ostatnim czasie ciężko było mi trafić na książkę, która sprawiłaby że zacznę się bać przewracając kolejne strony. Cela okazała się być idealna w tym temacie, dawno żadna książka nie wywołała u mnie tylu emocji. Ten thriller tak bardzo trzyma w napięciu, że człowiek chciałby go czytać z zamkniętymi oczami tak brzmi opinia zamieszczona z tyłu książki i uwierzcie jest jak najbardziej prawdziwa. Chwilami miałam wrażenie, że czytając  zamykam oczy ze strachu tak więc ostrzegam książka dla LUDZI O MOCNYCH NERWACH.

Sammy ma jedenaście lat i wraz z bratem, opiekunką i rodzicami przeprowadził się do Berlina. Nowy dom to również nowe tereny do zwiedzania, podczas jednego z wyjść Sammy idzie za ojcem i znajduje wejście do schronu przeciwlotniczego. To co w nim odkrywa sprawia, że zaczyna się bać własnego ojca. W zamkniętej celi, szczelnie wyłożonej gumową folią, więziona jest niewiele starsza od niego dziewczynka. Gdy wraca na drugi dzień cela jest pusta a po dziewczynce nie ma żadnego śladu. Jego podejrzenie pada na ojca, którego przecież widział jak szedł do schronu ale czy ktoś uwierzy małemu chłopcu?

Autor postarał się by napięcie nie schodziło z czytelnika aż do ostatniej strony a zakończenie sprawia, że historia zapada w pamięć. Czytając ma się wrażenie, że wszystko jest jasne do czasu aż autor sprawia, że to co wydawało się być oczywiste nagle takie nie jest. A wydarzenia jakich świadkiem jest chłopiec powodują, że zaczynamy się zastanawiać czy to wszystko aby na pewno się zdarzyło czy tylko rozgrywa się w wyobraźni chłopca. 
Dodatkowo okładka, która intryguje bo cóż wspólnego może mieć z tym wszystkim maszynka do mielenia mięsa? Ano ma i to wiele a dowiecie się tego czytając książkę.

Podsumowując dawno nie czytałam tak dobrego thrillera, który tak wciska w fotel i sprawia, że trzeba wziąć wdech przed przewróceniem strony bo nigdy nie wiadomo na co się trafi.




Za książkę dziękuję agencji AiM Media

piątek, 7 kwietnia 2017

Stosiki marzec

Kupowanie, wypożyczanie, wymienianie i czytanie eh jednym słowem uzależnienie od książek u mnie kwitnie. Zaowocowało to dość konkretnymi stosikami. Mój mąż już nawet nie komentuje ilości.



stosik 1

Cassandra Clare - Miasto kości / wymianka
Cassandra Clare - Miasto popiołów/ wymianka
Cassandra Clare - Miasto szkła / zakup na FB
Cassandra Clare - Miasto zaginionych dusz / wymianka
Cassandra Clare - Miasto niebiańskiego ognia / Tesco
Robert Masello - Krew i lód / Tak czytam
Remigiusz Mróz - Ekspozycja / wymianka
Remigiusz Mróz - Trawers / wymianka

stoisk 2

Mhairi McFarlane - Nie mów nic, kocham cię /wymianka
Nina Majewska Brown - Grzech / współpraca z Dom Wydawniczy Rebis recenzja tutaj
J.K Rowling - Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć  / współpraca z Media Rodzina
J.K Rowling - Basnie Barda Beedle'a / współpraca z Media Rodzina
J.K Rowling - Quidditch  / współpraca z Media Rodzina
Mats Olsson - Wszystko zostaje w rodzinie / współpraca z Publicat
David Baldacci - W pułapce pamięci / współpraca z Publicat
David Baldacci - Ostatnia mila / współpraca z Publicat
Neil Gaiman - Gwiezdny pył / swiatksiazki.pl
Charlotte Link- Złudzenie / wymianka
Jojo Moyes -Zanim odszedłeś / wymianka
Levi Henriksen - Śnieg przykryje śnieg / wymianka
K.N. Haner- Na szczycie / wymianka

brak na zdj
Alek Rogoziński - Jak Cię zabić, kochanie ? / wymianka recenzja tutaj
Kacper Śledziński - Wykleta Armia / współpraca ze Znak Horyzont

czwartek, 6 kwietnia 2017

PRZEDPREMIEROWO: Grzech

Autor: Nina Majewska Brown
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka:miękka
Ilość stron: 384

Rok wydania: 2017
PREMIERA 11 kwietnia 2017









Musze przyznać, że mam z tą książką problem z jednej strony jest dość mocno osadzona obyczajowo a wątek  kryminalny jakoś tak z boku. Jestem fanką kryminałów i jeżeli czytam z tyłu książki, że ktoś tytułuje autorkę polską Camillą Lackberg to wymagania mam spore. Przyznam, że książka początek miała niezły i miałam nadzieję, że dalej będzie równie dobrze i niestety przeliczyłam się. W sumie oprócz początku i końca, środek wypada oj bardzo ale to bardzo przeciętnie. 

Akcja toczy się na małej wsi, nic się tam nie dzieje a mieszkańcy większość życia spędzają na plotkowaniu o innych. Główną atrakcją wioski jest córka sołtysa, która delikatnie mówiąc uważa się za lepszą od innych i to chyba tyle jeżeli chodzi o atrakcje w małej wsi. Akcja toczy się wolno, czasami jak dla mnie żółwim tempem i bywa nudno, nieliczne akcje sprawiają, że powstaje iskierka nadziei, że o teraz coś się zadzieje i ... bach nic.  

Oprócz dwóch no może trzech młodych dziewczyn Aśki i Moniki oraz Laury tak naprawdę w pamięć nie zapada nikt, wszystko się rozmywa w tle.  Tak więc trochę o dziewczynach Aśka to "słynna" córka sołtysa więc nie sposób jej nie zapamiętać, Monika to zbuntowana nastolatka, próbująca sobie poradzić z rozejściem rodziców i z dość napiętymi stosunkami z matką. Laura to młoda kobieta osaczona przez rodziców, którzy zrobili wszystko by nie poszła na studia, nie miała chłopaka i została na gospodarce. 

Została nam tylko matka Moniki Aleksandra, która przyjeżdża do wsi by spędzić z córką wakacje a przy okazji rozwiązać zagadkę ze swojej przeszłości. Z początku wakacje zapowiadają się na nudne, jednak obie kobiety znalazły się w centrum wydarzeń, niebezpieczeństwo zbliża się coraz szybciej, czy uda im się wyjść bez szwanku?

Co do wątku kryminalnego to według mnie bardzo bardzo słabo i widać, że to debiut w tym temacie. Książka jak wspominałam obyczajowo mocno osadzona jednak brakuje tej wisienki na torcie w postaci mocnego wątku kryminalnego a szkoda bo początek dobry ale potem się posypało. Fani mocnych kryminałów raczej nie powinni sięgać po tę pozycję.





Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zapowiedz: #Wstydź się


#WstydźSię! Wyjątkowa książka Jona Ronsona w księgarniach już 11 kwietnia!

Nowa książka obecnego od wielu lat na listach bestsellerów Jona Ronsona to wciągająca i błyskotliwa opowieść o jednej z najbardziej niedocenianych sił rządzących światem: o wstydzie.

Dzięki internetowi publiczne zawstydzanie przeżywa dziś renesans. Milcząca większość w końcu doszła do głosu. Jest bezlitosna w wytykaniu innym błędów. Tworzy definicje normalności, rujnując życie innym. „#WstydźSię!” to książka przejmująca, ale też przesiąknięta typowym dla autora poczuciem humoru.

Przez ostatnie trzy lata Jon Ronson przemierzył cały świat, spotykając się z ludźmi, którzy zostali publicznie napiętnowani. To ludzie tacy jak my. Ludzie, którzy opublikowali w mediach społecznościowych kiepski żart albo popełnili jakiś błąd, wykonując swoją pracę. Kiedy ich wykroczenie zostało ujawnione, wściekły tłum rzucił im się do gardeł – byli wyszydzani, odsądzani od czci i wiary, czasem nawet zwalniani z pracy.

Jon Ronson szczerze i wprost opowiada o naszym współczesnym życiu; uświadamia nam też, jak przerażającą rolę odgrywamy w zbierającej coraz większe żniwo wojnie wypowiedzianej ludzkim słabościom.

piątek, 31 marca 2017

Jak Cię zabić, kochanie?

Autor:Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Okładka: miękka
Ilość stron: 336

Rok wydania: 2016
Seria: Mroczna strona











To moje pierwsze i mam nadzieje nie ostatnie spotkanie z bohaterami wykreowanymi przez Rogozińskiego. Lektura jest lekka, powoduje od czasu do czasu wybuch śmiechu ( skwitowany przez mojego męża pytaniem czy aby wszystko ze mną w porządku ). Komedia pomyłek i dobrze wykreowani bohaterzy sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. 

Główna bohaterka Kasia, która ma odziedziczyć spadek po bardzo bogatej ciotce musi spełnić tylko jeden warunek ale niestety z tym może być trudno. Podczas przygotowywania obiadu ( no jakże by inaczej, zawsze najlepsze pomysły wpadają do głowy gdy tłucze się kotlety) dochodzi do wniosku, że powinna zabić męża i tym samym odziedziczyć pokaźny spadek. No ale jak wiadomo od pomysłu do realizacji jednak droga długa, nasza przyszła zabójczyni rozważa możliwości przejścia na tamten świat swojego współmałżonka. Trzeba przyznać, że pomysły ma ciekawe ale jak wiadomo profesjonalistą nie jest więc można się spodziewać problemów jak to bywa u amatorów. Kiedy w zastawione zasadzki na męża wpadają inni, robi się ciekawie. Jak się okazuje nie tylko ona "poluje na męża, on również nie pozostaje jej dłużny. Gdy do tego wszystkiego wkraczają zakonnice, które czyhają na życie małżonków chcąc w ten sposób uratować parafię, robi się tłoczno a niedoszłych zwłok przybywa w szybkim tempie. 

Książka jest świetna, podoba mi się styl autora, jego poczucie humoru i to w jaki sposób wykreował postacie. Jeżeli ktoś szuka lekkiej i przyjemnej lektury by odpocząć od dnia codziennego to jak najbardziej polecam. 

poniedziałek, 27 marca 2017

Łowcy ognia

Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 320

Rok wydania: 2017
Seria: Komisarz Malin Fors











Od mojego ostatniego spotkania z Komisarz Malin Fors minęło sporo czasu. Łowcy ognia to czwarta i ostatnia część cyklu inspirowana żywiołami. Stęskniona za Malin zabrałam się do czytania i znów Mons Kallentoft sprawia, że zastanawiam się w jakim my świecie żyjemy. Tym razem autor oprócz szukania zabójcy, porusza temat pracy niewolniczej ludzi z najbiedniejszych krajów, zatrudnianych przez różne zagraniczne firmy. Przyznam szczerze, że miałam problem z tą książką jak z żadną Kallentofta. W połowie musiałam zrobić przerwę by "złapać oddech" i odpocząć od tematu co mi się przy serii z Maliną nie zdarzyło. 

Malin jak zwykle zmaga się z demonami swojej przeszłości, razem z Danielem próbują na nowo ułożyć swoje relacje. Po nocach śnią jej się koszmary ale za dnia w pracy daje z siebie wszystko, jak to Malin zawsze gotowa do akcji. Tym razem do rozwikłania ma dwa morderstwa początkowo ze sobą nie związane, spalone zwłoki emigrantki i zwłoki 9 letniego  dziecka znalezione w kontenerze na śmieci. Powstaje pytanie czy te dwa morderstwa coś łączy. Podobnie jak w poprzednich książkach do głosu dochodzą ofiary, choć mam wrażenie że z każdą książką jest tego coraz mniej. 

Autor pokazuje teraźniejszy obraz Szwecji, problemy z jakimi się zmaga społeczeństwo. Coraz większa ilość imigrantów pracujących niewolniczo, niewłaściwa opieka społeczna przez której zaniedbanie ginie chłopiec. To wszystko sprawia, że wątek kryminalny gdzieś zanika i dostajemy książkę o problemach w Szwecji.

Jednak to Kallentoft i mam do niego słabość więc ponarzekam trochę, żeby nie było za słodko a i tak pewnie sięgnę po następną serię z Malin Fors.



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości



Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

niedziela, 19 marca 2017

Za zamkniętymi drzwiami

Autor: B. A. Paris
Wydawnictwo: Albatros
Okładka: miękka
Ilość stron: 304

Rok wydania: 2017













Przyznam się, że jak słyszę Bestseller to jakoś specjalnie mnie nie ciągnie do takich książek bo zazwyczaj jakoś mi one nie leżą. Już nie raz okazywało się, że te wszystkie ochy i achy u innych nijak się miały do moich odczuć. Tym razem zachęcona przez moją przyjaciółkę sięgnęłam po debiut B.A.Paris. Czy podobnie jak u większości czytających będą to okrzyki zachwytu?


Jack i Grace, mogłoby się wydawać idealna para, on przystojny, inteligentny ona czarująca i elegancka. Mają piękny dom, on jest znanym i cenionym prawnikiem, ona porzuciła pracę by zostać "kurą domową". Jednak jest drugie dno, nasza idealna para nie rozstaje się nigdy, gdzie ona tam on. Można by pomyśleć, że są w sobie szaleńczo zakochani i nie mogą bez siebie funkcjonować. Jednak czytając dalej poznajemy prawdziwie oblicze Jacka, które już nie jest tak idealne i wspaniałe jak na pierwszy rzut oka. Mnie osobiście zabrakło tutaj, zagłębienia się bardziej w psychikę Jacka, bo to co wyjawiła autorka mnie szczególnie jakoś nie przekonało a na pewno było mi tego mało. Jedyne co mi się tutaj podobało to zakończenie.

Książkę dobrze się czyta, szybko, jednak brakowało mi takiego wczucia się bardziej w sytuację bohaterki, miałam wrażenie że jestem gdzieś obok tego. Wkurzał mnie bardziej Jack ta jego idealna poza i aż dziwne, że nikt go nie przejrzał. Dochodzę do wniosku, że jednak książki wokół których jest tyle medialnego szumu i nazywane są bestsellerami jednak będę się trzymać z daleka. Jest to następna pozycja, która mnie jednak rozczarowała bo oczekiwałam jednak więcej.


Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości

czwartek, 2 marca 2017

Stosiki styczniowo-lutowe

Powracam ze stosikami, pierwsze dwa miesiące nowego roku to istne szaleństwo zakupowo-wymiankowe.



Stosik nr 1
  1. Remigiusz Mróz - Zaginięcie  upolowana w kiosku
  2. Remigiusz Mróz - Kasacja  upolowana w kiosku
  3. Andrew Fakuda - Zdobycz Carrefour
  4. Andrew Fakuda - Polowanie Świat książki
  5. K. N. Haner - Koszmar Morfeusza współpraca z EditioRed
  6. Amy Harmon - Making faces współpraca z EditioRed
  7. Mons Kallentoft - Na imię mi Zack  współpraca z Dom Wydawniczy Rebis
  8. Mons Kallentoft - Łowcy ognia współpraca z Dom Wydawniczy Rebis
  9. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Magiczny przewodnik po filmie współpraca z Media Rodzina
  10. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Galeria postaci współpraca z Media Rodzina

Stosik nr 2
  1. Suzanne Collins - Igrzyska śmierci wymiana
  2. James Dawson - Wypowiedz jej imię  wymiana
  3. Katarzyna Berenika - Miszczuk wymiana
  4. Alex Marwood - Dziewczyny, które zabiły Chloe wymiana
  5. Cassandra Clare - Mechaniczny aniołŚwiat książki
  6. Cassandra Clare i inni  -  Opowieści z Akademii Nocnych Łowców empik
  7. Remigiusz Mróz - Wieża milczenia Empik
  8. Patrick Lee - Widmowa Kraina Biedronka
  9. Dean Koontz - Recenzja Biedronka ( brak na zdjęciu)

A u was jak pierwsze dwa miesiące roku?

poniedziałek, 27 lutego 2017

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Galeria postaci/ Magiczny przewodnik po filmie


Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Galeria postaci

Autor: Michael Kogge
Wydawnictwo: Media Rodzina
Okładka:twarda
Ilość stron: 144
Rok wydania: 2016

Seria: Harry Potter










 W wyniku zamieszania brytyjski magizoolog Newt Skamander rusza w pogoń za magicznymi stworzenia po całym Nowym Jorku. Musi odnaleźć wszystkie zwierzęta, które uciekły tak by wszystko wróciło do normy. Pomaga mu w tym Jacob Kowalski oraz Tina i Quenne Goldstein, pracujące dla Magicznego Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Spotkanie tak różnych osób będzie początkiem pełnej niespodziewanych zwrotów akcji przygody.

Książka jest  świetnym uzupełnieniem filmu, przybliża nam nie tylko główną czwórkę  ale także pozostałe postacie. Znajdziemy tutaj zarys postaci, dowiemy się jakich przedmiotów używają, jakich zaklęć najczęściej używają. Nie zabrakło również informacji o znajomych osobach czy doświadczeniu jakie zdobyli. Wszystko w połączeniu ze świetnymi zdjęciami tworzy interesującą całość. Twarda okładka, kredowy papier i duże zdjęcia to atuty tej książki.







Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć  Magiczny przewodnik po filmie



Autor: Michael Kogge
Wydawnictwo: Media Rodzina
Okładka: miękka
Ilość stron: 96
Rok wydania: 2016

Seria: Harry Potter










Książka podzielona jest na pięć rozdziałów: postacie, zwierzęta, organizacje, miejsca oraz różdżki i zaklęcia. W każdym z nich znajdziemy całkiem sporo informacji, dodatkowo ,uzupełnionych przez kadry z filmu. Bohaterowie są dość dobrze opisani, nie zabrakło tez sprej dawki informacji o organizacjach, które pojawiły się w filmie. Całkiem sporo uwagi poświęcono miejscom w których działa się akcja. Na samym końcu znajdziemy, krótkie info o różdżkach i zaklęciach. Na pewno jest to fajny dodatek dla fanów serii o Harrym Potterze. 





Za książki dziękuje Wydawnictwu Media Rodzina

piątek, 17 lutego 2017

Miasto popiołów

Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag
Okładka:miękka
Ilość stron: 528
Rok wydania: 2013

Seria: Dary Anioła















"Miasto popiołów "to drugi tom serii "Dary Anioła", która co tu dużo mówić wciągnęła mnie w swój świat. Podobnie jak przy pierwszym tomie czasem się gubiłam bo równocześnie oglądam serial a to jednak dwie różne historie. Mimo wszystko czytało mi się bardzo dobrze i dzięki tej serii niemoc czytelnicza odeszła w niepamięć. 

Życie Clary odkąd dowiedziała się, że jest Nocnym Łowcą bardzo się zmieniło. Jej matka leży w szpitalu w śpiączce, sprawy między nią a Jacem bardzo się komplikują a Simon zachowuje się tak jakby byli parą. Spotkanie z Valentinem, na którym Jace dowiaduje się, że jest jego synem sprawia, że zostaje wyrzucony z Instytutu. Dodatkowo zostaje oskarżony o to, że jest szpiegiem Valentina i zostaje zamknięty w więzieniu Cichych Braci. Tam jednak zjawia się Valentine zabija wszystkich Cichych Braci i kradnie Miecz. Nie można zapominać o Clary, która nieprzerwanie działa mi na nerwy, zachowując się czasem tak, że miałam ochotę zdzielić ją nie raz. Czasem miałam wrażenie, że jedyną osobą która ją akceptuje bezgranicznie jest Simon, który zrobi dla niej wszystko. W końcu Alec wychodzi z cienia, można poczytać o nim więcej z czego bardzo się cieszę. Również często pojawia się Magnus Bane, Wielki Czarownik, którego nie sposób zlekceważyć. Obaj z Alexandrem tworzą świetny duet a między nimi zaczyna się rodzić uczucie. 
Co do akcji nie można narzekać, dzieje się dużo, pojawiają się demony, postać Inkwizytorki (swoją drogę trochę przerażająca) no i zdecydowanie szurnięty Valentine, który nie myśli o niczym innym jak o zniszczeniu Nocnych Łowców i Cleve.


Myślę, że książkę można podsumować cytatami , który znajdziecie w tej części:

Malując coś, próbujesz to schwytać na zawsze (...) Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. Musisz temu czemuś pozwolić się zmieniać.

Każdy z nas ma wybór. Nikt nie ma prawa nam go odbierać. Nawet z miłości.


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Wyzwanie biblioteczne 2017

poniedziałek, 13 lutego 2017

Miasto kości

Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag
Okładka:miękka
Ilość stron: 512
Rok wydania: 2013

Seria: Dary Anioła











Jak to nie raz już u mnie bywało najpierw film/serial a potem książka. Jestem książkoholikiem więc gdy nadarza się okazja by przeczytać to co oglądam na ekranie, nie byłabym sobą gdybym tego nie zrobiła. Książka porwała mnie w świat Nefilim, przeczytałam ją w jeden dzień, zarywając przy tym noc ale warto było. Serial i książka to dwa różne światy dość różne, czytając trochę się gubiłam bo miałam trochę inną wersję wydarzeń. Mimo wszystko nieźle mi się ją czytało, miła odskocznia od kryminałów.

Głowna bohaterka Clarissa Frey zwykła nastolatka,która prowadzi najnormalniejsze życie pod słońcem jak każdy w jej wieku dowiaduje się, że tak naprawdę nie wie o sobie nic. Wszystko zmienia się gdy w klubie nocnym Pandemonium ( kto wpuszcza 15 latki do klubu nocnego), spotyka Jace, Aleca i Izy a najdziwniejsze jest w tym, że tylko ona ich widzi. Następnego dnia jej poukładane życie zmienia się diametralnie, matka znika, mieszkanie jest splądrowane a na nią czeka demon. Czymże byłaby książka dla młodzieży bez przystojnego młodzieńca i tutaj na pomoc Clarissie wkracza ponoć nieziemsko przystojny Jace, by pomóc jej w walce z demonem a potem zabrać do Instytutu ( ba Wzrok jej się tam poprawił a czym jest ten WZROK przeczytacie w książce). Nasza młoda bohaterka dowiaduje się, że jest Nocnym Łowcą i nie jest to jedyna nowa wiadomość dla niej. Musi na nowo poukładać sobie wszystko w głowie a obecność Jace wcale jej tego nie ułatwia. Jeżeli myślicie, że zaraz zostaniecie zasypani tkliwym romansikiem to nie ma obawy, tutaj autorka skupia się na akcji niż na budowaniu romansu, który i tak pod koniec tomu sprawi, że niektórych szlag trafi. W Mieście Kości nie zabrakło akcji, tragedii rodzinnych i co by tu nie mówić humoru, głównych postaci. Czytając czasem zastanawiałam się czy oni tak na serio ( no ale swoje lata mam a młodzież swoje prawa ma), choć brakowało mi wątków z Alec'em, bo on jednak wydał mi się dużo ciekawszą postacią niż Jace.

Tak więc książka mimo swoich minusów sprawiła, że miło spędziłam czas a świat Nefilim wciągnął mnie na dobre. Dodatkowo wampiry, wilkołaki to jest to co lubię więc książka wpisuje się idealnie w moje gusta.




Książka bierze udział w wyzwaniu:
Wyzwanie biblioteczne 2017

wtorek, 17 stycznia 2017

Harry Potter i przeklęte dziecko

Autor: J.K. Rowling,Jack Thorne, John Tiffany
Wydawnictwo: Media Rodzina
Okładka:miękka
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2016

Seria: Harry Potter











Miałam pewne obawy sięgając po tę książkę z jednej strony czytałam bardzo pozytywne opinie z drugiej negatywne. Postanowiłam jednak zaryzykować i znów przenieść się w świat Harrego Poterra i doszłam do wniosku, że bardzo ale to bardzo brakowało mi tych klimatów. Cóż książka różni się od pozostałych i w sumie nie została nawet napisana przez J.K.Rowling. Jest scenariuszem do sztuki i w pierwszy raz czytałam w takiej formie jakąkolwiek historię, Jak mawiają zawsze musi być pierwszy raz i w sumie można zaliczyć go do udanych. 

Bohaterem "książki"mimo tytułu nie jest wcale Harry Potter a jego syn Albus oraz jego przyjaciel Scorpius syn Draco Malfoya. No tutaj przyznam się szczerze plus dla twórców bo ogólnie postać Draco została przedstawiona w taki sposób, że aż go polubiłam. W ogóle przyjaźń ich synów jest świetnie opisana i bardzo ważna. Niestety zawiodłam się na opisach Harrego i całej reszty bo nie wzbudzili we mnie sympatii zwłaszcza Harry. Wszystko jakieś dziwne, nie tak sobie wyobrażałam dalszy ciąg tej historii. 

Plus jest taki, że dzięki tej książce wpadłam znów w świat magii i zaczęłam czytać fanfiction i przyznam się szczerze, że chyba nawet są lepsze. Nie powiem, że nie była to sentymentalna wycieczka bo bym skłamała,chyba była mi potrzebna bo filmy oglądam z córkami regularnie. Jednak książka to co innego to całkiem odrębny świat a scenariusz no cóż, mało w nim magii. Jestem jednak pewna, że gdybym zobaczyła spektakl mówiłabym co innego.

Tak więc nie pozostaje wam nic innego jak sięgnąć po nią samemu i wyrobić sobie o niej zdanie czytając. Jednych porwie, innych odrzuci a część potraktuje z sentymentem.







Za książkę dziękuję  Wydawnictwu Media Rodzina