piątek, 23 czerwca 2017

Na imię mi Zack

Autor: Mons Kallentoft, Markus Lutteman
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka:miękka
Ilość stron: 392

Rok wydania: 2015
Seria: Zack Herry/ Hercules










Mons Kallentoft należy do moich ulubionych pisarzy więc sięgając po Zacka wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać. Jego książki mają to do siebie, że przyciągają wzrok okładkami nie inaczej jest w tym wypadku. Mam na imię Zack, to pierwszy tom serii Hercules, którą Mons Kallentoft napisał wraz z Markusem Luttemanem. Czego możemy się spodziewać po tym duecie? Powiem tylko, że świetnie napisanej historii i bohaterów z krwi i kości.

W mieszkaniu w Sztokholmie znalezione zostają cztery brutalnie zamordowane Azjatki, a piątą poważnie okaleczoną  ktoś wyrzuca z auta pod szpitalem. Obrażenia ostatniej ofiary wskazują na to, że została zaatakowana przez psy. Dwudziestosiedmioletni Zack jest policjantem, który w dość szybkim czasie zrobił błyskotliwą karierą w policji. W ciągu dnia jest działającym w stu procentach nadkomisarzem, natomiast nocami ucieka od rzeczywistości imprezując i biorąc narkotyki. Jego przeszłość cieniem kładzie się na jego życia a narkotyki mają pomóc mu o niej zapomnieć. 
Zack wraz ze swoją partnerką Deniz prowadzą śledztwo w sprawie morderstw, które jest jednym z najpotworniejszych we współczesnej Szwecji. Czy uda im się złapać mordercę zanim zginą kolejne kobiety?

Fani twórczości Monsa Kallentofta nie powinni być rozczarowani bo otrzymają dobrą powieść a Zack zapewne razem z Malin stworzyli by ciekawy duet. Jeżeli lubicie kryminały skandynawskie ta propozycja jest dla was.




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

1 komentarz:

  1. Skoro to pierwszy tom, z chęcią dam szansę duetowi i serii.

    OdpowiedzUsuń