piątek, 16 grudnia 2016

Eden. Nowy początek

Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Septem, Editio Red
Okładka: miękka
Ilość stron: 312
Rok wydania: 2016
Seria: A Sign of Love











Druga część opowieści o miłości, która nie powinna mieć miejsca i jest silniejsza niż śmierć. Czytało mi się ją rewelacyjnie, nie raz miałam w oczach łzy. Dawno żadna książka nie sprawiła, żebym płakała więc tym bardziej jestem pod wrażeniem umiejętności autorki. Nie każdemu jest dane doprowadzić mnie do łez a tutaj w trakcie czytania zalana byłam mnóstwem emocji, kibicowałam bohaterom od samego początku do końca. Mia Sheridan umiejętnie prowadzi czytelnika sprawiając, że całym sobą chłonie książkę i trudno się "wyrwać" z tego świata. Ja jeszcze długo po przeczytaniu myślałam o tej książce tak zapadła mi w pamięć.

Po tragicznej powodzi, w której na własną prośbę zginęli praktycznie wszyscy mieszkańcy Arkadii, życie naszej pary zmieniło się diametralnie. Zarówno Eden jak i Calder są przekonani, że drugie padło ofiarą zbiorowego  szaleństwa sekty. Eden znalazła schronienie w domu bogatego jubilera, gdzie uczyła jego wnuczkę grac na fortepianie. Natomiast Calder walczy z demonami przeszłości a pomaga mu Xander. Każde z nich poznaje swoją przeszłość z przed Arkadii, nie jest ona prosta i łatwa do zaakceptowania. Dodatkowo uczą się żyć bez siebie ale jak można nazwać życie bez ukochanej osoby, gdy każdy dzień to walka z tęsknotą i ze złamanym sercem by nie rozpadło się jeszcze bardziej. Jednak życie potrafi być nieprzewidywalne i ich drogi znów się łączą. Czy uda im się na nowo ułożyć wspólne życie w świecie poza Arkadią? 

Eden.Nowy początek to książka o walce dobra ze złem, miłości silniejszej niż śmierć, wielkiej nadziei, która nie pozwala by rozpacz zawładnęła życiem a także o potędze prawdziwej przyjaźni, walce z demonami przeszłości. Jest to też przede wszystkim historia, która łapie za serce i sprawia, że doceniamy to co mamy.






Za książkę dziękuję Wydawnictwu Septem











środa, 14 grudnia 2016

Życie i śmierć. Zmierzch opowiedziany na nowo

Autor: Stephenie Meyer
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie 
Ilość stron: 792
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016










Sagę "Zmierzch" czytałam lata temu i podobała mi się dużo bardziej niż filmy. Gdy w moje ręce trafiło " Życie i śmierć. Zmierzch opowiedziany na nowo " nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać a recenzje czytałam różne. Ze mną już tak jest, że muszę się przekonać na własnej skórze czy to prawda. Jak tym razem na tym wyszłam? Niestety nie poczułam tego czegoś, próbowałam 3 razy i nie dałam rady. Odpuściłam bo nie mam w zwyczaju męczyć się czytając książkę bo czytanie to ma być przyjemność. Jednak żeby nie było, książka trafiła w odpowiednie ręce do osoby, która jest fanką Zmierzchu.
 Tak więc zapraszam was na krótką acz treściwą recenzję Iwony.

Napisane trochę na siłę. Początkowo trudno się czyta ze względu na zamianę płci, generalnie w tej wersji po prostu "jakoś się to nie zgrywa". Gdy już się przyzwyczaisz do zmiany chcesz poznać ich historię i zakończenie. Po pierwszych 70-80 stronach już idzie lepiej, czyta się szybko. Koniec inny niż w oryginale więc jest pewnym zaskoczenie. Nie żałuję, ze przeczytałam, ale wolałabym jednak kontynuacje chociażby historii Renesmee i Jacoba niż tą.

Muszę się zgodzić z Iwoną bo sama z chęcią przeczytałabym historię Renesmee i Jacoba bo ona jednak bardziej mnie interesuje niż czytanie znanej mi historii z na siłę wepchniętymi bohaterami. Nie potrafiłam odnaleźć się po tej zmianie ról, może gdyby oprócz płci, zmieniła również bardziej charaktery Beauforta Swana i byłby on inny to może łatwiej by mi się czytało a tak niestety to nie moje klimaty. Mimo iż uwielbiam wampiry to ta książka po prostu mi nie leży. 




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie


czwartek, 1 grudnia 2016

Ravn: Sekta

Autor: Michael Katz Krefeld
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 364
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016

Seria: Ravn










Odkąd przeczytałam dwa poprzednie tomy z niecierpliwością czekałam na następny napisany przez Michaela Krefelda. Targi Książki w Krakowie dały mi możliwość poznania osobiście pisarza :) teraz moje córki widząc co czytam mówiły, że to ten pan z Targów. Dwa pierwsze tomy zrobiły na mnie mocne wrażenie i spowodowały, że wróciłam do czytania kryminałów po dłuższej przerwie. Czekałam, czekałam aż się doczekałam i w moje ręce trafiła trzecia książka autora. Czy spełniła pokładane w niej nadzieje?

Ravn odkąd zamordowano jego Ewę stale rozpamiętuje ten dzień, smutki topi w alkoholu. Mieszka na łodzi ze swoim psem i zajmuje się drobnymi śledztwami na zlecenie. Jednak wszystko się zmienia gdy przyjmuje zlecenie od pewnego bogatego biznesmena. ma odnaleźć jego zaginionego syna, który po załamaniu trafił do zielonoświątkowców a potem sam założył sektę, Ravn podąża jego śladem by w końcu znaleźć miejsce w którym przebywa Jacob. Zadanie z pozoru wydaje się łatwe ale nie jest tak łatwo wejść na teren sekty niezauważonym i załatwić sprawę z "Mistrzem". 

Jednak Ravn nie byłby sobą gdyby nie udało mu się dopiąć swego i dokończyć powierzone mu zadanie. jednak jego wykonanie wcale nie będzie takie łatwe, to co odkrywa za murami siedziby sekty Wybrańców Boga sprawia, że wpakował się w nie lada kłopoty. Czy uda mu się wyjść z tego bez szwanku?

Czytelnicy, którzy znają już twórczość Krefelda wiedzą czego mogą się spodziewać, nie ma tu owijania w bawełnę, nie ma podziwiania widoków jest krwawo, brutalnie i konkretnie. Jak sam o sobie mówi pisze „kryminały espresso” – mocne, stawiające na nogi, bez zbędnych opisów, z minimalną ilością wody. Taka prawda bo czytając serie Ravn trzeba się przygotować na mocne wrażenia i historie zapadające w pamięć. Nie można przejść koło nich obojętnie a Krefeld tylko delikatnie jak dla mnie zniżył poprzeczkę bo 2 pierwsze tomy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Polecam całą serię fanom mocnych wrażeń a styl pisarza powinien przypaść do gustu nie tylko panom.















Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytamy nowości
Historia z trupem
Czytamy literaturę skandynawską II
Przeczytam tyle ile mam wzrostu 3 cm









Za książkę dziękuję Wydawnictwu Literackie

środa, 30 listopada 2016

Prawo Mojżesza

Autor:Amy Harmon
Wydawnictwo:Editio Red
Okładka: miękka
Ilość stron: 360
Rok wydania: 2016
Seria: Prawo Mojżesza












Mojżesz od dziecka nie miał łatwego dzieciństwa, znaleziono go w koszu na pranie w pralni Quick Wash. Był prawie bliski śmierci, jego matką była młodą narkomanką, porzuciła go zaraz po urodzeniu a sama zmarła kilka dni później. Więc już na wstępie wiadomo, że nie będzie łatwo temu młodemu człowiekowi. Młody Mojżesz nie był łatwym dzieckiem, budził lęk ale i ciekawość. Wszystko zaczyna się gdy zaczyna pracę na farmie i spotyka na swojej drodze Georgie,młodą dziewczynę która mimo ostrzeżeń i zakazów, za wszelką cenę chciała zbliżyć się do Mojżesza. Hmm  niby pokazana jest tu namiętność, uczucie tak silne, że nie ma innego wyjścia jak się mu poddać ale nie ma tego boom w trakcie czytania.
Zdecydowanie bardziej podobają mi się wątki nie związane z uczuciem głównych bohaterów, niezwykły talent Mojżesza, historie które za tym stoją, sposób w jaki on sobie z tym radzi. Mamy tutaj nawet wątek kryminalny więc coś co lubię najbardziej.

Historia Mojżesza jest pełna bólu, niespełnionych obietnic, smutku i zawodu. Ta historia jest o złamanym sercu, o życiu, śmierci a także o tym, że czasem by znaleźć siebie trzeba zacząć wszystko od nowa. Czytając trzeba się przygotować na mieszankę uczuć jakie w nas wywoła ta historia, czasem łza zakręci się w oku, a czasem będzie się chciało przywalić jednemu lub drugiemu bohaterowi ze złości.


 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Editio Red




środa, 16 listopada 2016

Dom czwarty

Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 576
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016
Seria: Lipowo












Dom czwarty był jednym z trzech wyczekiwanych przeze mnie kryminałów tej jesieni, dodatkowo został przeczytany w pierwszej kolejności. Na Targach książki w Krakowie miałam przyjemność poznać osobiście Katarzynę Puzyńską a krótka i miła rozmowa zapadłą w pamięć no i najważniejsze autograf :).  Mam to szczęście, że moja przyjaciółka również książkoholiczka została wciągnięta w świat Lipowa za moją namową :), teraz planujemy wprowadzić kolejną ( co jak co ale 2 osoby lepiej działają, przyjaciółka już się łamie ).

Na wstępie mogę wam zdradzić, że jest to tom pełen dużych zmian zachowania w głównych bohaterach. Czasem aż mi trudno było uwierzyć, że można się tak zmienić ale biorąc pod uwagę przeżycia, wszystkiego można się było spodziewać. Przede wszystkim trudno mi było się przyzwyczaić do "nowego" Daniela, bywało że zastanawiałam się czy to na pewno on. Ze statecznego lubiącego słodkości policjanta stał się nerwowym facetem spędzającym długie godziny na siłowni. Pyszne wypieki mamusi poszły w odstawkę teraz liczy się siłka, suplementy i papierosy bo tych akurat sobie nie żałuje. Weronika i Emilia mimo obopólnej  niechęci, łączą się i działają wspólnie w końcu zaginęła Klementyna Kopp. 
W tym tomie główną rolę odgrywa Klementyna, dowiadujemy się bardzo wiele z jej przeszłości. Przyznam się, że zawsze ją lubiłam i przez pewien czas czytając książkę myślałam, żeby to nie była prawda, to nie możliwe. Daniel z Emilią i Weroniką badają sprawę morderstwa sprzed 3 lat, która była powodem powrotu Klementyny w rodzinne strony. Jednak żeby nie było, wpleciono tutaj jeszcze dwa  morderstwa. Nie ma czasu na nudę, cały czas czytelnik trzymany jest w napięciu i zastanawia się co łączy wszystkie te osoby. 

Jedynym minusem tej książki jest mała ilość stron, po Łaskunie który był dość pokaźnych rozmiarów książką Dom czwarty wydaje się być cieniuteńki. Co za tym idzie został szybko wchłonięty i w raz z ostatnią przeczytaną stroną padło pytanie. CZEMU TAK MAŁO?? Pozostaje czekać bo zakończenie zapowiada ciekawy i obfitujący w atrakcje następny tom. 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu 3,5 cm


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

niedziela, 6 listopada 2016

Gregor i tajemne znaki

Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 364
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016

Seria: Kroniki Podziemia










To już przed ostatnie spotkanie z Gregorem i mieszkańcami Podziemia i na samą myśl, że następny tom będzie ostatnim jakoś tak smutno. Jeżeli ktoś myśli, że przy czwartym tomie może być nudno, autorka nie będzie trzymać poziomu to miło się rozczaruje bo Suzanne Collins pokazuje na co ją stać. Z tym, że ta część mam wrażenie bardziej spodoba się młodszym odbiorcom niż starszym.

Mama Gregora przebywa nadal w Podziemiu i dochodzi do siebie po chorobie, a tata nie doszedł jeszcze do pełni sił po latach niewoli. Gregor natomiast po walkach, które stoczył ma całe ciało w bliznach, które  jeszcze nie zdążyły zniknąć.  Rodzeństwo znów musi powrócić do Podziemia by wziąć udział w wyprawie, której celem jest zdobycie informacji zapisanej w tajemniczych znakach.
 W końcu na Gregorze nie ciąży żadna klątwa, jednak kiedy podczas uroczystości na stadionie Luksa dostaje swoją koronę, którą zostawiła chrupaczom. Jest to znak,że znajdują się one w niebezpieczeństwie. Wyruszają w niebezpieczną wyprawę, kiedy jednak podczas niej wychodzi na 
jaw co spotkało myszy a być może spotkać i ludzi, wyprawa okazuje się bardziej dramatyczna niż
ktokolwiek podejrzewał.Gregor wydoroślał, zmężniał i pogodził się z losem jaki przygotowało dla niego Podziemie.

Ta część rożni się od pozostałych wydanych w serii, że nie jest osobną częścią dotyczącą tylko jednej przepowiedni ale zapowiedzią dalszych zdarzeń. Gregor i tajemne znaki to książka, która porusza emocje, sprawia że czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydarzeń. Co ważne z niecierpliwością czeka się na następny tom i aż żal, że to będzie już ostatnia przygoda w świecie Podziemnych.



Książka bierze udział w wyzwaniu:

dziecinnie
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 2,7 cm)


Za książkę dziękuję  Wydawnictwu IUVI



środa, 2 listopada 2016

Miasto

Autor: Dean Koontz
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 448
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016










Doszłam do wniosku, że ja jak ta ćma co do światła leci tak ja do Koontza, choć ostatnio sobie już obiecałam, że nie będę sięgać po jego nowe książki. I co? Jak zwykle gdy zobaczyłam nowość stwierdziłam, że dam jeszcze jedną szansę i może zaiskrzy. 

Już na początku czuć, że jest to "nowy" Koontz całkiem inny styl pisania niż ten który pamiętam i znam. "Miasto" to powieść napisana z perspektywy Jonah Kirka, który opowiada nam historię swojego życia. Dowiemy się z niej o jego spotkaniu z Panną Paerl o tym jak zmieniło ono jego życie. Poznamy losy Pana  Yoshioka - krawca, który z czasem ze zwykłego sąsiada stał się jego przyjacielem i mentorem. Nie zabrakło miejscami "starego" dobrego Koontza, pojawiła się groza, ciemne moce czyli to co lubię u niego. Niestety jak dla mnie było tego ciut za mało i czuć, że autor zmienił bardzo styl pisania.
"Miasto" to jednak książka, która przekazuje nam że nie można się nigdy poddawać bez względu na wszystko bo jednak kiedyś będzie lepiej. Niesie przesłanie, że mimo ciągłej walki między dobrem a złem, dobro i tak w końcu zwycięży. Myślę, że to najwiekszy plus tej książki ta wiara w dobro,że każdy człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę by móc poświęcić się dla innych.

Czy zaiskrzyło? No niestety nie zaiskrzyło :( nad czym ubolewam bo uwielbiam i kocham Koontza ale jednak nowe książki to nie jest to co kiedyś. Zastanawiam się co zrobię jak zobaczę znowu nowość Koontza :) Czy nadzieja na to COŚ dalej będzie się tliła i wygra w starciu z rozumem, który będzie na NIE? Czasem myślę, że tak bo jednak Koontz to najdłużej czytany przeze mnie autor i czy można odmówić? Choć wiem, że trzeba zmieniać sposób pisania bo nie da się pisać tego samego przez 20 lat no ale cóż dla mnie i tak nr 1 będą książki z lat 80 i 90 :).

Niemniej jednak książka powiększyła kolekcję :) i dumnie prezentuje się obok innych na półce.






Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 2,6 cm




Za książkę dziękuję księgarni internetowej lovebooks.pl

niedziela, 7 sierpnia 2016

Calder. Narodziny odwagi

Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Septem
Okładka: miękka
Ilość stron: 372
Rok wydania: 2016
Seria: A Sign of Love










Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością M. Sheridan. Jak wypadło? Jeżeli chodzi o tę książkę to mam mieszane uczucia. Z jednej strony całkiem przyjemnie się czytało a z drugiej czasem miałam problem by przebrnąć przez rozdział.

Calder wraz z siostrą i rodzicami mieszka w apokaliptycznej sekcie Akadia, której duchowym przywódcom jest Hector. Członkowie sekty są tak zapatrzeni w swojego przywódcę, że są mu ślepo posłuszni i nie kwestionują jego słów. Gdy w społeczności pojawia się 8 letnia Eden, która ma zostać żoną Hectora kiedy osiągnie pełnoletność, wszyscy są szczęśliwi bo ona ma wprowadzić ich do Elizjum. Potem jesteśmy świadkami rodzącego się uczucia między Eden a Calderem, dość dużo jest wątków z dzieciństwa i tutaj dłużyło mi się niemiłosiernie. Jeżeli oczekujecie akcji to nie ma jej za wiele, jest spokojnie, romantycznie. Autorka skupia się by przedstawić zasady według których żyją ludzie w Akadii. Pokazuje jak z czasem coraz więcej wątpliwości co do życia w sekcie i z góry ustalonego podziału ról ma Calder, jego przyjaciel Xander oraz Eden.

Jak pisałam wcześniej mam mieszane uczucia do tej książki z jednej strony bardzo wnikliwie przedstawione życie w sekcie i panując  tam zasady. Autorka bardzo dobrze pokazała oddanie ludzi, którzy idą na pewną śmierć i przy okazji skazują też na nią swoje dzieci bo tak przewidział ich przywódca. Przerażające jest to, że ci ludzie jakby stracili możliwość decydowania o samym sobie i ten podział tak bardzo widoczny w sekcie. Prości ludzie, którzy mieszkają w lepiankach, pracują na roli, nie mają prądu ani elektryczności a z drugiej strony ludzie z Rady, którzy korzystają z luksusów świata zewnętrznego. Jednocześnie uważają się, za lepszych od innych i niejednokrotnie to podkreślają.

Poza tym wszystkim jest to książka o sile miłości, o walce z własnym strachem gdy podąża się za marzeniami, o potędze prawdziwej przyjaźni i o tym, że jednak dobro zwycięża nad złem.
Nie powiem, że książka zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie bo nie jest prawda ale powiem tyle, że druga część jest zdecydowanie lepsza :).


Książka bierze udział w wyzwaniu:
dziecinnie
czytam nowości
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 2,7 cm razem 88,6 cm )


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Septem





wtorek, 12 lipca 2016

Mój największy błąd

Autor: Paula Daly
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 480
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016













Pierwszy raz od dawna zgadzam się z tym co napisane jest na okładce a książkę poleca Tess Gerritsen. Książkę czyta się szybko, wciąga i tak naprawdę nie wiadomo kiedy mija czas, dzieci spały a ja leżałam z telefonem w ręku i czytałam. Początek może się ciut ciągnie bo mamy dużo informacji o tym czym zajmuje się główna bohaterka.

Roz Toovey jest młodą samotną matką, która pracuje jako fizjoterapeutka i poznajemy ją w momencie gdy dość mocno komplikuje się jej życie zarówno zawodowe jak i rodzinne. Mąż prawie były, który zachowuje się niczym duże dziecko i nie przywiązujący wagi do pieniędzy, mieszkający z mamusią i czerpiący z życia pełnymi garściami. Za to Roz musi zmagać się z długami jakie zostawił jej mąż, próbująca wiązać koniec z końcem tak by jej syn nie bardzo odczuwał wieczny gotówki.
Wszystko komplikuje się gdy komornik zabiera na poczet długów praktycznie wszystko co cenne z jej wynajmowanego mieszkania a właściciel grozi eksmisją,  syn sprawia problemy w szkole. Wszystko to sprawia, że gdy na jej drodze staje Scott i składa jej nietypową propozycję, początkowo odmawia ale w końcu jednak się zgadza. Z czasem jednak zastanawia się czy nie było innego sposobu niż układ ze Scottem.

Autorka w bardzo prosty sposób pokazuje, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zaciekawia czytelnika i sprawia, że czytając zastanawia się czy sam podjąłby taką samą decyzję czy inną. Co zaś do głównych bohaterów to ukazuje ich drugie oblicze i pokazuje do czego są zdolni gdy nie mają wyjścia.
Książka wciąga i nie przeszkadzał mi nawet fakt, że czytam na telefonie bo tak byłam zaczytana i tylko dźwięk informacji o słabej baterii przypominał, że jednak to nie książka. Na pewno jest to książka,warta polecenia choć zapewne każdy inaczej ją odbierze. Wszystkiemu dodaje pikanterii morderstwo tak więc nie ma co zwlekać pozostaje przeczytać.





Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości
historia z trupem
gram w kolory
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3 cm razem 85,9 cm )


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka


czwartek, 7 lipca 2016

Sny Morfeusza



Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Okładka: miękka
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2016











Z książkami erotycznymi jest tak, że albo się je lubi albo omija szerokim łukiem. Ja należę do osób które dobrym erotykiem nie pogardzą ba nawet z wypiekami przeczytam. Miałam już „przyjemność” czytać takie, które dużo by zyskały gdyby wyciąć te sceny bo czytanie tego samego w kółko bywało nudne. Tutaj nie musicie się tego obawiać autorka stanęła na wysokości zadania i sceny erotyczne są napisane bardzo dobrze, czyta się je z przyjemnością i wyczekuje ich. Bohaterowie nie są płascy ale wyraziści i dzięki temu wydają się bardziej „żywi”.

„Sny Morfeusza”  to książka, która wystawiła moją silna wolę na ciężką próbę bo miałam wielką ochotę sprawdzić jak się ta część kończy i przez cały czas walczyłam by nie czytać zakończenia. Książkę czyta się szybko, wciąga, sceny się nie dłużą i nie nużą co ważne przy scenach seksu nie ma powtarzalności co sprawia , że czyta się naprawdę przyjemnie.

Cassandra  Givens nigdy nie miała szczęścia do facetów jednak wszystko się zmienia gdy przeprowadza się do Miami gdzie ma nadzieję, na lepsze życie i pracę. A musicie wiedzieć, że panna Cassandra ma cięty język, jest wybuchowa i ma dość specyficzne poczucie humoru ot taka kobitka z charakterkiem. Jednak wszystko się zmienia gdy poznaje najpierw Morfeusza, tajemniczego mężczyznę dla którego łamie zasadę, że nigdy nie idzie na pierwszym spotkaniu do łóżka. To dopiero początek zmian, dostaje upragnioną pracę którą dostała po bardzo specyficznej rozmowie kwalifikacyjnej. Jakie jest jej dziwienie gdy okazuje się, że jej szefem okazuje się jej Morfeusz facet dla którego straciła głowę. Początek tej znajomości dla nich obojga początek gorącego romansu gdzie każde z nich pokazuje swoje pazurki i chce rządzić. Jednym słowem wybuchowa z nich para i przyjemnie się czyta ich kłótnie ba a  jeszcze lepiej ich zakończenie J. Nie zapominajmy też o chłopaku, którym Cassandra poznaje w ten sam dzień co Morfeusza i który  staje się jej przyjacielem bo on tez odegra w jej życiu bardzo ważną rolę.


Jeżeli szukacie erotyka, który nie będzie sztampowy z ciekawymi i barwnymi bohaterami to ta książka jest dla was. „Sny Morfeusza” to książka która zabierze was w  świat pełen intensywnego seksu, pełnego namiętności  jaka połączyła Adama i Cassandrę a dodatkowo tajemniczy klub do którego należy Adam. To wszystko sprawi, że nie będziecie się mogli oderwać od książki i pochłoniecie ją momentalnie zarywając noce.



Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 2 cm razem 83,9 cm )

 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Editio Red





sobota, 2 lipca 2016

Stosik czerwcowy

W czerwcu przybyło trochę czytadeł bardziej kobiecych w sam raz akurat będzie na przerwy między kryminałami :) z którymi w tym miesiącu nie poszalałam




Henryk Sawka- Dobra zmiana grubą kreską - egz. recenzencki od księgarni Tania Książka.pl
Andrzej Polan - Doradca smaku 3 - egz. recenzencki od Wydawnictwa Muza S.A.
Victoria Scott - Tytany - egz. recenzencki od Wydawnictwa IUVI
Suzanne Collins - Gregor i tajemne znaki  - egz. recenzencki od Wydawnictwa IUVI
Mia Sheridan - Calder Narodziny odwagi - egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
Mia Sheridan - Eden Nowy początek  - egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
Mia Sheridan - Stinger Żądło namiętności -  egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
K. Bromberg - Driven Namiętność silniejsza niż ból -  egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
K. Bromberg - Fueled. Napędzani pożądaniem -  egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
K. Bromberg - Crashed. W zderzeniu z miłością -  egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
K. Bromberg - Raced. Ścigany uczuciem -  egz. recenzencki od Wydawnictwa Helion
Olgierd Świerzewski - Master - egz. recenzencki od księgarni Tania Książka.pl
Zygmunt Miłoszewski - Szacki. Trylogia kryminalna. Uwikłanie/Ziarno prawdy/Gniew - egz. recenzencki od księgarni Tania Książka.pl






poniedziałek, 20 czerwca 2016

Jesienna sonata


Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 464
Rok wydania: 2011

Seria: Komisarz Malin Fors









Nie jest to łatwa książka tym razem ma się wrażenie, że wątek kryminalny i wszystko co się z nim wiąże schodzi na dalszy plan. Tak to już czasem jest jak zauważyłam w książkach, które wydawane w są w serii. Jednak mimo tego autor trzyma się utartego przez siebie szlaku i jak to bywa już u niego nie szczędzi nam opisów przyrody i innych porównań.

Malin po wydarzeniach w których o mało nie została zamordowana jej córka Tove oddala się jeszcze bardziej od niej. Lekiem na całe zło staje się alkohol i Malin stacza sie powoli na samo dno co dziwne wszyscy widzą ale nie reaguje nikt. Powodem jest fakt, że Malin jest najlepsza w tym co robi i nikt jej nie chce podpaść. Dość dużo w tej części przemyśleń Malin i jej własnych demonów jednak jest to plus bo pokazuje jak bardzo alkohol niszczy człowieka, co z nim robi i jak potrafi zawładnąć życiem nawet gdy nam się wydaję, że my mamy kontrolę.

Zamek Skogsa dwóch mężczyzn znajduje w fosie wokół zamku zwłoki mężczyzny, którym okazuje się Jerry Petersson. Mężczyzna był znanym adwokatem i biznesmenem a zamek kupił za spore pieniądze. Jakim był człowiekiem, kto chciał jego śmierci? Jak zwykle Malin staje na wysokości zadania i drąży temat ale jednocześnie stacza się na samo dno alkoholizmu. Czy jest dla niej gdzieś światełko w tunelu? Tego dowiecie się czytając książkę ja ze swojej strony bardzo polecam.

Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.



Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska

klucznik
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3 cm razem 81,9 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

sobota, 18 czerwca 2016

Łaskun


Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 832
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016
Seria: Lipowo












To już szósty tom sagi o Lipowie i widać już całkiem dobrze, że autorka wybrała inny tor niż w poprzednich tomach. Co ważne nie ma już ciapowatego maminsynka Daniela  Podgórskiego ale jest za to mężczyzna z krwi i kości, który sporo namieszał w życiu kilku kobiet. Owszem zaliczamy małego szokera po takiej zmianie naszego głównego ale to tylko dodaje smaku książce, zmiany również nie ominęły teraz już byłej komisarz Klementyny Kopp. Powiem tak do połowy książki trochę mi się dłużyło ale potem wciągnęło mnie strasznie i czytałam dwie noce do prawie drugiej a dodam, że czytałam ebook i to na telefonie więc wiecie samo za się mówi. 


Wera i Weronika dokonują makabrycznego odkrycia w domu byłego sędziego gdzie ktoś stworzył ludzką lalkę z dwóch różnych ciał używając do tego części ciała sędziego i nieznanej kobiety. Sprawę przejmuje policja z Brodnicy a wśród nich Daniel, który przeniósł się do komendy po ostatnich wydarzeniach. Daniel nie przyznaje się do tego, że znał obie ofiary. Wszystko komplikuje się gdy policjanci znajdują dowody, które stawiają Daniela jako jednego z podejrzanych. Policjant ucieka gdy dowiaduje się, że postanowiono go aresztować. Skoro nie zabił to czemu ucieka jego tropem podążają zarówno koledzy z Lipowa oraz Brodnicy. 

Nie zabrakło również tutaj Klementyny, która jako że nie jest już policjantką działa jako cywil ( może sobie pozwolić na więcej w końcu cywilowi więcej wolno) i muszę przyznać, że podoba mi się w tej odsłonie. Nie użala się nad sobą, ma w domu Józka czarnego kota i co ważne nie jest już sama i te zmiany pozytywnie działają na odbiór tej postaci. 

Zastanawia mnie też jak autorka rozwiąże problemy jakie powstały w trójkącie Daniel - Emilia - Leon bo tutaj jest zdecydowanie tłoczno. Tym razem autorka nie używa na szczęście określenia mysia policjantka względem Emili jak w poprzednich tomach. Emilia w tym tomie pokazana jest też z innej strony jako kobieta, która chce pokazać partnerom z pracy, że mimo tego iż jest w ciąży potrafi sporo jak to się zakończy przeczytacie sami.

Na uwagę na pewno zasługuje postać Sławy, która jest bardzo ciekawa i złożona a na sam koniec zaskakuje czytelnika. Jaką tajemnicę kryje dziewczyna? To tylko jedno z wielu pytań które pojawia się w trakcie czytania książki. Jak zwykle autorka dba o to by nic za szybko nie stało się jasne.





Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam nowości
czytam opasłe tomiska
klucznik
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 5,5 cm razem 78,9 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

wtorek, 14 czerwca 2016

Zabójcza dyscyplina

Autor: Mats Olsson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie 
Ilość stron: 524
Okładka: miękka
Rok wydania: 2015
Seria: Ślady zbrodni / Harry Svensson







Jak to bywa w przypadku debiutu nigdy nie wiadomo na co się trafi i czego można się spodziewać po autorze. Do tego trzeba dołożyć, że jest to kryminał skandynawski a autorem jest dziennikarz który pisze całkiem o czym innym. Tak więc powstaje jedna wielka niewiadoma w tle z elementami BDSM. Myślę, że to nie jest książka dla każdego miejscami jest dość ostra i mocna i wcale nie chodzi mi tu o BDSM bo w sumie jest go niewiele i nie jest jakiś bardzo ostry. 


Harry Svenson były dziennikarz, który planuje otwarcie własnej restauracji prywatnie wielbiciel sado-maso. Powiem tak miłe zaskoczenie bo nie jest to jak to zazwyczaj jest w skandynawskich kryminałach człowiek po przejściach a "zwykły" dziennikarz śledczy. Wszystko zaczyna się gdy w hotelu w którym się zatrzymał przypadkowo odkrywa zwłoki młodej kobiety.Wkrótce dochodzi do następnego zabójstwa tym razem ofiarą jest kobieta, którą znał Harry. Dziennikarz zaczyna własne śledztwo, pomaga mu w tym emerytowany Arne. Powoli w ich śledztwie wychodzą na jaw przypadki "karania" przypadkowych kobiet na przełomie kilkunastu lat i wszystko wskazuje, że jest to ten sam człowiek. Dziennikarz dostaje też maile z których wynika, że morderca go śledzi i wie o jego poczynaniach.....

Jest to pierwsza powieść z serii o dziennikarzu Harrym Svensonie i z miłą chęcią przeczytam następne części. Co do wątku BDSM nie jest aż tak bardzo rozbudowany jak reklamują i nie ma go wiele, jestem ciekawa jak autor rozbuduje to w następnych częściach. Dla niektórych książka momentami może być mocna i nie chodzi tu o klapsy czy ten lekki BDSM, który autor opisuje ale o wydarzenia z przeszłości mordercy i to jak bardzo one go ukształtowały.  

Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
klucznik
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,8 cm razem 73,4 cm )


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie

wtorek, 7 czerwca 2016

Utopce



Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 598
Okładka: miękka
Rok wydania: 2015
Seria: Lipowo











To już piąty tom o policjantach z małej wsi Lipowo, autorka nic nie straciła ze swojej świeżości i potrafi nieźle zamotać. Ja w pewnym momencie byłam niemal pewna, że wiem kto popełnił zbrodnię ale oczywiście jak to bywa u Puzyńskiej nic nie jest takie jak nam się wydaje i autorka potrafi zaskoczyć.

Daniel wraz z Emilią i Klementyną prowadzą śledztwo dotyczące sprawy sprzed 30 lat, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że robią to nie oficjalnie i na prośbę komendanta Czajkowskiego. W zamian za rozwiązanie sprawy komendant obiecał, nie zamknąć komisariatu w Lipnicy. Sprawa dotyczy podwójnego morderstwa ojca i brata komendanta Czajkowskiego, nie byłoby w tym nic specjalnego gdyby nie fakt, że podejrzanym jest wampir. Wszystkie ślady i wydarzenia mające miejsce przed zabójstwem wskazują, że mężczyźni zginęli przez wampira.
Akcja książki toczy się dwutorowo,  wydarzenia mające miejsce przed tajemniczym morderstwem przeplatane są z teraźniejszością i prowadzonym aktualnie śledztwem. Poznajemy bliżej mieszkańców tej maleńkiej wsi ich wierzenia i zabobony. Prym wiedzie Czesława, która jest przewodniczy w kościelnym chórze i uznaje się za medium, właśnie ona dużo namiesza w życiu prywatnym a co za tym idzie zawodowym. Oprócz śledztwa nie zabraknie tutaj sporej dawki problemów osobistych głównych bohaterów, które trochę wysuwają się przed prowadzenie śledztwa. Daniel zmagać się będzie z przyszłą teściową ( choć głównie jej unika), Emilia będzie się zastanawiać czy dalej spotykać się z Leonem ( wszystko to z powodu jego strasznej tajemnicy) no i Klementyny, która ciut zwariuje ( a wszystko przez Czesławę).

Tak więc znów mamy mocno rozbudowane tło obyczajowe, które czasem wysuwa się na pierwszy plan spychają kryminał w tył. Myślę,że dla fanów autorki to nie żaden problem a tylko sprawia, że lepiej poznajemy bohaterów i się do niech przywiązujemy. A pokazywanie, że każdy z nich nie jest idealny i jak każdy z nas popełnia błędy dodaje im realizmu.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
klucznik
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,7 cm razem 69,6 cm)


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka




poniedziałek, 6 czerwca 2016

Stosik majowy



Po dość owocnym kwietniu maj był miesiącem spokojnym i więcej było książek dla córek ale i dla mnie się coś znalazło.


Adam J. Kurtz - Strona po stronie - egz recenzencki od Dom Wydawniczy Rebis
Stephenie  Meyer - Zmierzch / Życie i śmierć - egz recenzencki od Wydawnictwa Dolnośląskie
Mats Olsson - Zabójcza dyscyplina - egz recenzencki od Wydawnictwa Dolnośląskie
C.C. Hunter - Niewypowiedziana - egz recenzencki od Wydawnictwa Feeria Young recenzja tutaj



E-booki

Katarzyna Puzyńska - Łaskun egz recenzencki od Prószyński i s-ka

poniedziałek, 30 maja 2016

Śmierć letnią porą


Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 432
Rok wydania: 2015 (dodruk)

Seria: Komisarz Malin Fors










Druga część serii o Komisarz Malin Fors i przyznam się, że czytało mi się lepiej niż poprzednią może dlatego, że przyzwyczaiłam się do stylu pisania autora. Tutaj tez nie zabrakło opisów przez które czasem ciężko było przejść, do głosu dochodzi więcej ofiar i stanowią one sporą część książki. 

W parku znaleziona zostaje młoda dziewczyna, która jest naga i wyczyszczona specjalnym środkiem do czyszczenia. Nie pamięta co jej się stało ani kto ją skrzywdził. Niedługo potem zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, której zaginięcie zgłosili  rodzice. Obie dziewczyny łączą identyczne rany, ciało wyczyszczone klorinem. Kim jest morderca i jak to się stało, że jednej ofierze pozwolił odejść a drugą zabił? Malin martwi się o bezpieczeństwo swojej córki Tove czy słusznie?

Trzeba zwrócić uwagę na to jaki temat przy okazji śledztwa pojawił się w książce, bo jest on trudny dla wielu osób. Mianowicie Kallentoft porusza tu temat molestowania seksualnego dzieci. Trzeba umieć o tym pisać tak by nie przekroczyć pewnej granicy bo to temat bardzo delikatny i wywołujący mocne emocje. Myślę, że przez to książka może nie być dla każdego bo autor sprawia, że ma się ochotę raz bluzgać a dwa dorwać tych wszystkich ludzi odpowiedzialnych za to wszystko. Jeżeli książka wywołuje mocne emocje to moim zdaniem plus tej książki.

Na pewno nie jest to książka dla każdego bo do specyficznego stylu Kallentofta trzeba się przyzwyczaić i może nie każdemu podejść. Poza tym jak pisałam wcześniej poruszany temat molestowania seksualnego dzieci i śmierci młodych dziewczyn. Zanim się po nią sięgnie trzeba się zastanowić by nie żałować wyboru ale jak się polubi styl pisania autora to każda następna książka zostanie szybko pochłonięta.

Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.


Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,3 cm razem 65,9 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

niedziela, 29 maja 2016

Pochłaniacz

Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: Muza
Okładka: miękka
Ilość stron: 672
Rok wydania:  2015 (dodruk)
Seria: Cztery Żywioły Saszy Załuskiej











Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Bondy i wiem też, że na pewno nie ostatnie. Nie powiem, nie było efektu WOW ale tez takiego nie oczekiwałam i może dlatego nie jestem zawiedziona książką bo nastawiłam się na mile spędzony czas i tutaj moje oczekiwania się sprawdziły, Czasem trochę się gubiłam kto jest kim, musiałam wracać kilka kartek wstecz i przypominać sobie to i owo ale nie przeszkadzało mi to zbytnio w czytaniu w końcu to pierwsza książka i trzeba przyzwyczaić się do stylu pisania.

Główną bohaterką jest Sasza Załuska - profilerka, która po siedmiu latach pracy zagranicą wraca do Polski razem ze swoją córką. Sasza jak przystało na główną bohaterkę powieści kryminalnych jest po przejściach ( można by rzec standardowy bohater w kryminałach), od 7 lat jest trzeźwym alkoholikiem. Do tego inteligentna, uparta, dążąca do celu i nie pozwala sobie w kaszę dmuchać. Zresztą nie ma innego wyjścia w sytuacji gdy pracuje głownie z mężczyznami.

Wszystko zaczyna się zimą 1993 roku, gdy poznajemy bliźniaków Marcina i Wojtka synów jednego z pomocników Słonia. Jesteśmy świadkami ich wejścia w świat przestępczy, co kończy się  niestety śmiercią w dziwnych okolicznościach rodzeństwa Moniki i Przemka.

Potem przeskakujemy do 2013 i poznajemy Saszę Załuską, która po powrocie do Polski stara się ułożyć życie na nowo wraz ze swoją córką. Dostaje zlecenie od właściciela pewnego klubu muzycznego, jak się potem okazuje to proste zadanie z czasem zmienia się w pomoc policji w ujęciu zabójcy. Sasza prowadząc swoje śledztwo powoli "dokopuje" się do sprawy z 1993 roku i niewyjaśnionych do końca śmierci dwójki rodzeństwa.

Pochłaniacz to nie tylko kryminał ale również książka z dobrze rozbudowanym tłem społeczno-obyczajowym, z wyrazistymi bohaterami, bez których nie ma dobrej książki. Fakt ich ilość czasem sprawia, że można się pogubić kto jest kim i co tam robi ale z czasem jest coraz lepiej. Dodatkowo autorka bardzo skrupulatnie opisuje postępowanie policji, dowiemy się między innymi jak pracuje policjant z psem, którego zadaniem jest znalezienie odpowiedniej próbki zapachu.







Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Historia z trupem
Przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 4 cm razem 62,6 cm)


Za książkę dziękuję Business & Culture 

sobota, 28 maja 2016

Niewypowiedziana

Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo:Feeria Young
Ilość stron:440
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016
Seria: Wodospady Cienia po zmroku










Niewypowiedziana to trzeci tom serii Wodospady Cienia po zmroku, który zamyka ta serię i tak trochę mi smutno, że to już koniec bo chciałoby się więcej. C.C. Hunter napisała moim zdaniem dwie rewelacyjne serie, które mimo moich lat uważam ze jedne z najlepszych jakie czytałam. Od samego początku trzymała w napięciu, jak już zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać i byłam szczęśliwa, że dzieciarni nie było w domu i spokojnie mogłam czytać i nikt mi nie przeszkadzał.

Della wróciła do rodzinnego domu, by być bliżej rodziny i wspierać ich w trudnej sytuacji w jakiej się znaleźli gdy jej ojcu postawiono zarzut morderstwa. Jednak czuje się jak intruz w domu a jej ojciec traktuje ją jak obcą osobę co młodą wampirzyce boli najbardziej. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej gdy zostają zamordowani sąsiedzi Delli. Jakby było mało wraca Chase wampir, który pomógł jej w przemianie i od tamtej pory powstała między nimi więź ( oj tutaj przypomina mi się Elena i Damon z Pamiętników Wampirów)co sprawia, że Della nie wie czy to co do niego czuje jest prawdziwe czy spowodowane więzią. Della dodatkowo musi zmagać się z wizytami ducha jej cioci, który coraz częściej traci panowanie nad sobą i sprawia sporo kłopotów. Młoda wampirzyca zrobi wszystko by jej ojca oczyszczono z zarzutów pomagają jej Chase i Burnett. Jak z tym wszystkim pogodzić uczucia do Chase i Steva, którego z nich wybierze Della? Czy może okaże się, że ktoś już podjął zamiast niej decyzję?

Ostatni tom serii o Delli mimo, że to już 8 książka nadal trzyma poziom i autorka wie jak dozować napięcie. Trochę smutno, że to już ostatnie spotkanie z Dellą i Wodospadami Cienia po zmroku ale wszystkie wątki zostały wyjaśnione i pozamykane. Zarówno tą serię jak i główną Wodospady Cienia polecam jak najbardziej.






Książka bierze udział w wyzwaniu:
Dziecinnie
Czytam opasłe tomiska
Historia z trupem
Przeczytam tyle ile mam wzrostu (3 cm razem 58,6 cm)


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Feeria Young

środa, 18 maja 2016

Ofiara w środku zimy

Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 448
Rok wydania:  2015 (dodruk)
Seria: Komisarz Malin Fors











Ofiara w środku zimy to pierwsza książka Monsa Kallentofta po jaką sięgnęłam i która rozpoczyna serię z komisarz Malin Fors. Jak dla mnie pierwsza seria w której głównym bohaterem jest kobieta.
Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.

Pewnej zimowej nocy zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny, które wisiało na drzewie. Tutaj w akcję wkracza coś czego nie spotkałam w żadnym kryminale czyli narracja ze strony "ducha" ofiary:
"Na swój sposób miło się tu wisi. Mam ładny widok, a moje przemarznięte ciało przyjemnie kołysze się na wietrze"
"Krew zakrzepła mi w ciele. Nie muszę już jednak oddychać, zresztą byłoby to trudne, biorąc pod uwagę pętle na mojej szyi"


Śledztwo prowadzi komisarz  Malin Fors, uparta, inteligentna i dążąca do celu kobieta. Prywatnie samotna matka, uzależniona od alkoholu, rozładowująca swoje emocje "korzystając" z seksu  ze swoim kochankiem Danielem.  Malin trudno polubić ponieważ odstaje i to dużo od naszych wyobrażeń o matce, kobiecie pracującej i jest trudno zaakceptować to, że ma takie wady. Jednak w przypadku pracy nie ma kompromisów i dąży do znalezienia i zrozumienia sprawcy, pokazując jak wielki wpływ na to co działo się w naszym dzieciństwie ma na to kim jesteśmy obecnie.

To co odkryje prowadząc śledztwo sprawi, że zadamy sobie pytanie do czego jest zdolny człowiek po traumatycznym przeżyciu i jakie to będzie miało skutki dla osób trzecich.


Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,1 cm razem 55,6 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

sobota, 14 maja 2016

Seria z komisarz Malin Fors



Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 304-464
Rok wydania:  2010-2016











Do sięgnięcia po książki Monsa Kallentofta zachęciły mnie moje koleżanki ksiązkoholiczki już na starcie informując, że z początku może być trudno, nudno ale za to potem już pójdzie z górki. Fakt Mons Kallentoft ma to do siebie, że czasem w trakcie czytania myślałam sobie a co mnie to interesuje mam na myśli opisy przyrody i jakieś porównania, opisy które wytrącały mnie z rytmu czytania. .Jednak jak się już do tego przyzwyczaimy czytanie idzie bardzo sprawnie i szybko. Mnie zadziwiająco przyjemnie czyta się jego książki.

Bardzo podoba mi się zabieg by do głosu dopuścić ofiarę i posłuchać jak z jej punktu widzenia wygląda śledztwo bo jak dotąd tylko w jego książkach spotkałam się z czymś takim. Jak dla mnie to tylko na plus. Dodatkowo autor nie jest brutalny w opisach zbrodni, nie wdaje się w szczegóły, pisze tylko o samym zajściu oszczędzając nam brutalności a co za tym idzie nasza wyobraźnia nie szaleje. Pokazuje dzięki temu, że można napisać dobry kryminał bez brutalnych i szczegółowych opisów a i tak utrzymać napięcie u czytelnika i wciągnąć go w swoją powieść.

Komisarz Malin Fors to kobieta, która zmaga się z mnóstwem problemów osobistych, bardzo zaangażowana w swoją pracę i zawsze dążąca do wyjaśnienia sprawy. Nie zawsze robi to według zasad ale jak wiadomo, kto nie ryzykuje ten nie ma. Dochodzę do wniosku już czytając któryś z kolei kryminał skandynawski, że główny bohater im bardziej poobijany przez życie i mający problemy osobiste tym lepiej,

Seria z komisarz Malin Fors jest mocno osadzona obyczajowo, wątek kryminalny prowadzony jakby pobocznie. Wątek z Malin wysuwa się na pierwszy plan, tworząc tło dla wydarzeń związanych ze śledztwami i morderstwami. Wewnętrzne rozterki Malin pokazują jak dużą wagę autor przywiązuje do strony psychologicznej głównej bohaterki i jak ważną rolę odgrywa to w trakcie prowadzonych przez nią spraw.

Komisarz Fors w swoich śledztwach nie tyle stara się złapać sprawcę ale doszukuje się przyczyn jego postępowania. Stara się zrozumieć co doprowadziło do tego kim się stał i co zrobił, poszukuje prawdy nie tylko oceniając ale próbując również zrozumieć.

Malin Fors jest inteligentną kobietą, dążącą do celu często nie oglądając się na innych jednak przez to zdarza się jej ranić osoby najbliższe z którymi i tak ma już trudne relacje. Nie jest idealna, ma spore problemy z alkoholem i to sprawia, że można jej nie lubić ale dzięki temu w moim odczuciu jest kimś prawdziwym. Raz jest na dnie a raz na szczycie tak to już w życiu bywa ale właśnie to sprawia, że jest bardziej ludzka.

Nie mogłabym nie wspomnieć o okładkach, które mają to coś w sobie i nie można przejść obojętnie obok by nie sięgnąć i nie zobaczyć o czym to jest. Patrząc na nie raczej nie spodziewamy się tego co kryją w środku :).

A co piszą o serii z komisarz Malin Fors?

Malin Fors prowadzi śledztwo tak mroczne, że senne koszmary to przy nich bajki dla dzieci.- „Cosmopolitan”
Świetnie napisane i wciągające.- „Aftonbladet”
Kallentoft jest niezrównany w przedstawianiu tarć pomiędzy życiem zewnętrznym a wewnętrznym, pomiędzy wolą, by czynić dobrze, a nerwowością i niemocą. Język jest czysty i pełen emocjonalnego ładunku; to wysmakowany język, gdzie każda sylaba jest perfekcyjna. Tworzy to niezwykłe napięcie pomiędzy wyostrzonymi słowami, a desperacją pulsującą w ukrytych kontekstach.- „Göteborgs-Posten”



Jak zwykle Mons Kallentoft pisze z intensywnością i zacięciem; jest bliski swoim postaciom, co dodaje jego książkom integralności i wrażliwości.- Ystads Allehanda


Jeżeli lubicie skandynawskie kryminały, szukacie nowych wrażeń i jesteście ciekawi jak wygląda śledztwo w oczach ofiar i chcecie posłuchać ich głosu te książki są dla was.


Cykl inspirowany porami roku
Ofiara w środku zimy recenzja
Śmierć letnią porą recenzja
Jesienna sonata recenzja
Zło budzi się wiosną
Piąta pora roku

Cykl inspirowany czterema żywiołami
Wodne anioły
Duchy wiatru
Ziemna burza

Dodatkowo fani  Monsa Kallentofta mieszkający w Warszawie i okolicach 
mają szansę poznać autora osobiście :





20 maja o godzinie 17.00 – na Warszawskich Targach Książki (Stadion Narodowy, stoisko nr 96/D13)

21 maja o godzinie 16.00 - Empik Nowy Świat (w ramach Międzynarodowego Festiwalu Literatury APOSTROF).

Za książki dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis