Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy literaturę skandynawską. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy literaturę skandynawską. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2016

Ravn: Sekta

Autor: Michael Katz Krefeld
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 364
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016

Seria: Ravn










Odkąd przeczytałam dwa poprzednie tomy z niecierpliwością czekałam na następny napisany przez Michaela Krefelda. Targi Książki w Krakowie dały mi możliwość poznania osobiście pisarza :) teraz moje córki widząc co czytam mówiły, że to ten pan z Targów. Dwa pierwsze tomy zrobiły na mnie mocne wrażenie i spowodowały, że wróciłam do czytania kryminałów po dłuższej przerwie. Czekałam, czekałam aż się doczekałam i w moje ręce trafiła trzecia książka autora. Czy spełniła pokładane w niej nadzieje?

Ravn odkąd zamordowano jego Ewę stale rozpamiętuje ten dzień, smutki topi w alkoholu. Mieszka na łodzi ze swoim psem i zajmuje się drobnymi śledztwami na zlecenie. Jednak wszystko się zmienia gdy przyjmuje zlecenie od pewnego bogatego biznesmena. ma odnaleźć jego zaginionego syna, który po załamaniu trafił do zielonoświątkowców a potem sam założył sektę, Ravn podąża jego śladem by w końcu znaleźć miejsce w którym przebywa Jacob. Zadanie z pozoru wydaje się łatwe ale nie jest tak łatwo wejść na teren sekty niezauważonym i załatwić sprawę z "Mistrzem". 

Jednak Ravn nie byłby sobą gdyby nie udało mu się dopiąć swego i dokończyć powierzone mu zadanie. jednak jego wykonanie wcale nie będzie takie łatwe, to co odkrywa za murami siedziby sekty Wybrańców Boga sprawia, że wpakował się w nie lada kłopoty. Czy uda mu się wyjść z tego bez szwanku?

Czytelnicy, którzy znają już twórczość Krefelda wiedzą czego mogą się spodziewać, nie ma tu owijania w bawełnę, nie ma podziwiania widoków jest krwawo, brutalnie i konkretnie. Jak sam o sobie mówi pisze „kryminały espresso” – mocne, stawiające na nogi, bez zbędnych opisów, z minimalną ilością wody. Taka prawda bo czytając serie Ravn trzeba się przygotować na mocne wrażenia i historie zapadające w pamięć. Nie można przejść koło nich obojętnie a Krefeld tylko delikatnie jak dla mnie zniżył poprzeczkę bo 2 pierwsze tomy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Polecam całą serię fanom mocnych wrażeń a styl pisarza powinien przypaść do gustu nie tylko panom.















Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytamy nowości
Historia z trupem
Czytamy literaturę skandynawską II
Przeczytam tyle ile mam wzrostu 3 cm









Za książkę dziękuję Wydawnictwu Literackie

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Jesienna sonata


Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 464
Rok wydania: 2011

Seria: Komisarz Malin Fors









Nie jest to łatwa książka tym razem ma się wrażenie, że wątek kryminalny i wszystko co się z nim wiąże schodzi na dalszy plan. Tak to już czasem jest jak zauważyłam w książkach, które wydawane w są w serii. Jednak mimo tego autor trzyma się utartego przez siebie szlaku i jak to bywa już u niego nie szczędzi nam opisów przyrody i innych porównań.

Malin po wydarzeniach w których o mało nie została zamordowana jej córka Tove oddala się jeszcze bardziej od niej. Lekiem na całe zło staje się alkohol i Malin stacza sie powoli na samo dno co dziwne wszyscy widzą ale nie reaguje nikt. Powodem jest fakt, że Malin jest najlepsza w tym co robi i nikt jej nie chce podpaść. Dość dużo w tej części przemyśleń Malin i jej własnych demonów jednak jest to plus bo pokazuje jak bardzo alkohol niszczy człowieka, co z nim robi i jak potrafi zawładnąć życiem nawet gdy nam się wydaję, że my mamy kontrolę.

Zamek Skogsa dwóch mężczyzn znajduje w fosie wokół zamku zwłoki mężczyzny, którym okazuje się Jerry Petersson. Mężczyzna był znanym adwokatem i biznesmenem a zamek kupił za spore pieniądze. Jakim był człowiekiem, kto chciał jego śmierci? Jak zwykle Malin staje na wysokości zadania i drąży temat ale jednocześnie stacza się na samo dno alkoholizmu. Czy jest dla niej gdzieś światełko w tunelu? Tego dowiecie się czytając książkę ja ze swojej strony bardzo polecam.

Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.



Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska

klucznik
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3 cm razem 81,9 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

wtorek, 14 czerwca 2016

Zabójcza dyscyplina

Autor: Mats Olsson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie 
Ilość stron: 524
Okładka: miękka
Rok wydania: 2015
Seria: Ślady zbrodni / Harry Svensson







Jak to bywa w przypadku debiutu nigdy nie wiadomo na co się trafi i czego można się spodziewać po autorze. Do tego trzeba dołożyć, że jest to kryminał skandynawski a autorem jest dziennikarz który pisze całkiem o czym innym. Tak więc powstaje jedna wielka niewiadoma w tle z elementami BDSM. Myślę, że to nie jest książka dla każdego miejscami jest dość ostra i mocna i wcale nie chodzi mi tu o BDSM bo w sumie jest go niewiele i nie jest jakiś bardzo ostry. 


Harry Svenson były dziennikarz, który planuje otwarcie własnej restauracji prywatnie wielbiciel sado-maso. Powiem tak miłe zaskoczenie bo nie jest to jak to zazwyczaj jest w skandynawskich kryminałach człowiek po przejściach a "zwykły" dziennikarz śledczy. Wszystko zaczyna się gdy w hotelu w którym się zatrzymał przypadkowo odkrywa zwłoki młodej kobiety.Wkrótce dochodzi do następnego zabójstwa tym razem ofiarą jest kobieta, którą znał Harry. Dziennikarz zaczyna własne śledztwo, pomaga mu w tym emerytowany Arne. Powoli w ich śledztwie wychodzą na jaw przypadki "karania" przypadkowych kobiet na przełomie kilkunastu lat i wszystko wskazuje, że jest to ten sam człowiek. Dziennikarz dostaje też maile z których wynika, że morderca go śledzi i wie o jego poczynaniach.....

Jest to pierwsza powieść z serii o dziennikarzu Harrym Svensonie i z miłą chęcią przeczytam następne części. Co do wątku BDSM nie jest aż tak bardzo rozbudowany jak reklamują i nie ma go wiele, jestem ciekawa jak autor rozbuduje to w następnych częściach. Dla niektórych książka momentami może być mocna i nie chodzi tu o klapsy czy ten lekki BDSM, który autor opisuje ale o wydarzenia z przeszłości mordercy i to jak bardzo one go ukształtowały.  

Książka bierze udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
klucznik
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,8 cm razem 73,4 cm )


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie

poniedziałek, 30 maja 2016

Śmierć letnią porą


Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 432
Rok wydania: 2015 (dodruk)

Seria: Komisarz Malin Fors










Druga część serii o Komisarz Malin Fors i przyznam się, że czytało mi się lepiej niż poprzednią może dlatego, że przyzwyczaiłam się do stylu pisania autora. Tutaj tez nie zabrakło opisów przez które czasem ciężko było przejść, do głosu dochodzi więcej ofiar i stanowią one sporą część książki. 

W parku znaleziona zostaje młoda dziewczyna, która jest naga i wyczyszczona specjalnym środkiem do czyszczenia. Nie pamięta co jej się stało ani kto ją skrzywdził. Niedługo potem zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, której zaginięcie zgłosili  rodzice. Obie dziewczyny łączą identyczne rany, ciało wyczyszczone klorinem. Kim jest morderca i jak to się stało, że jednej ofierze pozwolił odejść a drugą zabił? Malin martwi się o bezpieczeństwo swojej córki Tove czy słusznie?

Trzeba zwrócić uwagę na to jaki temat przy okazji śledztwa pojawił się w książce, bo jest on trudny dla wielu osób. Mianowicie Kallentoft porusza tu temat molestowania seksualnego dzieci. Trzeba umieć o tym pisać tak by nie przekroczyć pewnej granicy bo to temat bardzo delikatny i wywołujący mocne emocje. Myślę, że przez to książka może nie być dla każdego bo autor sprawia, że ma się ochotę raz bluzgać a dwa dorwać tych wszystkich ludzi odpowiedzialnych za to wszystko. Jeżeli książka wywołuje mocne emocje to moim zdaniem plus tej książki.

Na pewno nie jest to książka dla każdego bo do specyficznego stylu Kallentofta trzeba się przyzwyczaić i może nie każdemu podejść. Poza tym jak pisałam wcześniej poruszany temat molestowania seksualnego dzieci i śmierci młodych dziewczyn. Zanim się po nią sięgnie trzeba się zastanowić by nie żałować wyboru ale jak się polubi styl pisania autora to każda następna książka zostanie szybko pochłonięta.

Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.


Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,3 cm razem 65,9 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

środa, 18 maja 2016

Ofiara w środku zimy

Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Okładka: twarda z obwolutą
Ilość stron: 448
Rok wydania:  2015 (dodruk)
Seria: Komisarz Malin Fors











Ofiara w środku zimy to pierwsza książka Monsa Kallentofta po jaką sięgnęłam i która rozpoczyna serię z komisarz Malin Fors. Jak dla mnie pierwsza seria w której głównym bohaterem jest kobieta.
Co sądzę o serii przeczytacie tutaj.

Pewnej zimowej nocy zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny, które wisiało na drzewie. Tutaj w akcję wkracza coś czego nie spotkałam w żadnym kryminale czyli narracja ze strony "ducha" ofiary:
"Na swój sposób miło się tu wisi. Mam ładny widok, a moje przemarznięte ciało przyjemnie kołysze się na wietrze"
"Krew zakrzepła mi w ciele. Nie muszę już jednak oddychać, zresztą byłoby to trudne, biorąc pod uwagę pętle na mojej szyi"


Śledztwo prowadzi komisarz  Malin Fors, uparta, inteligentna i dążąca do celu kobieta. Prywatnie samotna matka, uzależniona od alkoholu, rozładowująca swoje emocje "korzystając" z seksu  ze swoim kochankiem Danielem.  Malin trudno polubić ponieważ odstaje i to dużo od naszych wyobrażeń o matce, kobiecie pracującej i jest trudno zaakceptować to, że ma takie wady. Jednak w przypadku pracy nie ma kompromisów i dąży do znalezienia i zrozumienia sprawcy, pokazując jak wielki wpływ na to co działo się w naszym dzieciństwie ma na to kim jesteśmy obecnie.

To co odkryje prowadząc śledztwo sprawi, że zadamy sobie pytanie do czego jest zdolny człowiek po traumatycznym przeżyciu i jakie to będzie miało skutki dla osób trzecich.


Książka udział w wyzwaniu:
czytam opasłe tomiska
czytamy literaturę skandynawską
historia z trupem
przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,1 cm razem 55,6 cm)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dom Wydawniczy Rebis

piątek, 1 kwietnia 2016

Naśladowcy

Autor: Ingar Johnsrud
Wydawnictwo:Otwarte
Ilość stron:526
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016
Seria: Fredrik Beier












Odkąd wróciłam  do czytania kryminałów trafiam na naprawdę dobre pozycje. W moje ręce trafiają skandynawskie pozycje ale do tej pory nie czytałam nic Jo Nesbo i Stiega Larssona i chyba pora to zmienić. Co do książki Naśladowcy jest to debiut i jak na debiut nawet całkiem niezły zobaczymy jakie będą następne części czy autor podwyższy sobie poprzeczkę. Jak to bywa w przypadku skandynawskich kryminałów trup ściele się równo, nie bardzo wiadomo kto zabił i główny bohater jest jak zwykle człowiekiem po przejściach.

Fredrik Beier jest jak to w przypadku skandynawskich kryminałów ( jak zauważyłam ostatnio) człowiekiem po przejściach, dodatkowo skonfliktowanym z przełożonym. Zostaje przydzielony do poszukiwań córki i wnuczki  znanej działaczki politycznej. Wszystko wydaje się być łatwe jednak gdy okazuje się, że córka i wnuk należeli do sekty Światło Boga w której dokonano masakry nic nie jest już takie oczywiste. Na miejscu okazuje się, że część członków zniknęła a wśród nich córka i wnuczek działaczki politycznej wszystko się komplikuje.

Wraz ze swoją partnerką Kafą Iqbal zaczynają śledztwo a to co odkrywają sprawia, że trafiają na mordercę bez twarzy który zabija po kolei ludzi, którzy mogliby pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Kolejne ofiary, które znajdują prowadzą ich na ślad  mrocznej historii sięgającej czasów II wojny światowej. Zwykłe śledztwo okazuje się nie będzie już takie proste i oczywiste.

Przyznam szczerze, że o ile głównych bohaterów zapamiętałam o tyle z pozostałymi osobami, które się pojawiały miałam problem. Było ich tyle, że czasem się gubiłam kto jest kim i gdzie już o nim czytałam. Na pewno jest to książka dla osób o mocnych nerwach, jest w niej dość dużo brutalnych i krwawych opisów. Autor postarał się żeby książka zapadała w pamięć i nie można było o niej tak łatwo zapomnieć a trup trupa goni :)


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Historia z trupem
Czytam literaturę skandynawską
Przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,5 cm razem 39,7)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwarte


wtorek, 5 stycznia 2016

Ravn: Zaginiony

Autor: Michael Katz Krefeld
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 363
Okładka: miękka
Rok wydania: 2014

Seria: Ravn













Drugi tom serii z detektywem Ravnem i podobnie jak pierwszy wciska w fotel i sprawia, że nie można przestać czytać. Moja wyobraźnia w trakcie czytania stanęła na wysokości zadania chociaż powiem szczerze w niektórych momentach żałowałam, że mam aż tak dobrą. Książka podobnie jak pierwsza trzyma w napięciu, historia splata się z teraźniejszością i rzuca cień na wydarzenia z teraźniejszości. Już sam początek stawia nas oko w oko z wcielonym złem z człowiekiem, który nie zna litości.

Przykładny księgowy , Mogens Stotsholm, pewnego dnia okrada firmę w której pracuje od lat i znika bez śladu. Suma którą ukradł jest niewielka więc jego siostra ma nadzieję, że brat wróci szybko do domu jednak mijają miesiące a od niego nie ma żadnej wiadomości. Louise postanawia zwrócić się o pomoc do detektywa Ravna, jednak on nie jest zainteresowany sprawą. Jednak upór i determinacja sprawiają, że Ravn daje się przekonać i pomaga pomóc Lousie w poszukiwaniach brata. Odkrywają, że wyjechał do Berlina i wyruszają by go odnaleźć. To co tam odkrywają, przechodzi ludzkie pojęcie bo okazuje się, że przeszłość znów rzuciła swój mroczny cień. Czy uda się schwytać człowieka, który od ponad dwudziestu lat działa ponad prawem? Gdy poznajemy nowe fakty z historii , zastanawiałam się jak taki człowiek mógł tyle czasu swobodnie działać i nikt go nie złapał. Przeraża jego skrupulatność, bezwzględność i czasem miałam wrażenie, że coś z nim nie halo. Powoduje to wszystko, że tym bardziej chce się poznać powody dla których jego zachowanie jest takie a nie inne. 


Nie da się ukryć, że zainteresowały mnie skandynawskie kryminały i z chęcią sięgnę bo innych autorów. Przyznam się szczerze, że dawno nie czytałam tak dobrych kryminałów jak te dwa tomy o detektywie Ravn. Z niecierpliwością będę czekać na następne tomy z bystrym i dociekliwym detektywem

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Literackie