piątek, 1 kwietnia 2016

Naśladowcy

Autor: Ingar Johnsrud
Wydawnictwo:Otwarte
Ilość stron:526
Okładka: miękka
Rok wydania: 2016
Seria: Fredrik Beier












Odkąd wróciłam  do czytania kryminałów trafiam na naprawdę dobre pozycje. W moje ręce trafiają skandynawskie pozycje ale do tej pory nie czytałam nic Jo Nesbo i Stiega Larssona i chyba pora to zmienić. Co do książki Naśladowcy jest to debiut i jak na debiut nawet całkiem niezły zobaczymy jakie będą następne części czy autor podwyższy sobie poprzeczkę. Jak to bywa w przypadku skandynawskich kryminałów trup ściele się równo, nie bardzo wiadomo kto zabił i główny bohater jest jak zwykle człowiekiem po przejściach.

Fredrik Beier jest jak to w przypadku skandynawskich kryminałów ( jak zauważyłam ostatnio) człowiekiem po przejściach, dodatkowo skonfliktowanym z przełożonym. Zostaje przydzielony do poszukiwań córki i wnuczki  znanej działaczki politycznej. Wszystko wydaje się być łatwe jednak gdy okazuje się, że córka i wnuk należeli do sekty Światło Boga w której dokonano masakry nic nie jest już takie oczywiste. Na miejscu okazuje się, że część członków zniknęła a wśród nich córka i wnuczek działaczki politycznej wszystko się komplikuje.

Wraz ze swoją partnerką Kafą Iqbal zaczynają śledztwo a to co odkrywają sprawia, że trafiają na mordercę bez twarzy który zabija po kolei ludzi, którzy mogliby pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Kolejne ofiary, które znajdują prowadzą ich na ślad  mrocznej historii sięgającej czasów II wojny światowej. Zwykłe śledztwo okazuje się nie będzie już takie proste i oczywiste.

Przyznam szczerze, że o ile głównych bohaterów zapamiętałam o tyle z pozostałymi osobami, które się pojawiały miałam problem. Było ich tyle, że czasem się gubiłam kto jest kim i gdzie już o nim czytałam. Na pewno jest to książka dla osób o mocnych nerwach, jest w niej dość dużo brutalnych i krwawych opisów. Autor postarał się żeby książka zapadała w pamięć i nie można było o niej tak łatwo zapomnieć a trup trupa goni :)


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Historia z trupem
Czytam literaturę skandynawską
Przeczytam tyle ile mam wzrostu ( 3,5 cm razem 39,7)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwarte


1 komentarz: