niedziela, 2 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO: Trzecia

Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znakliteranova
Okładka:miękka
Ilość stron: 400

Rok wydania: 2017
PREMIERA 5 lipca 2017










Podchodziłam z rezerwą do tej książki bo "Idealna" mnie nie zachwyciła i zastanawiałam się czy druga książka zmieni moje zdanie co do autorki. Przyznam się, że jestem miło zaskoczona widać poprawę a i książka dużo lepiej napisana.
Podobnie jak w przypadku "Idealna" tutaj również narracja prowadzana jest przez 3 osoby Elizę, która jest trzonem tej historii, Antona  oraz Lilianę.Co łączy tę trójkę przekonacie się czytając książkę.

Eliza jest psychoterapeutką, chociaż sama ma problemy osobiste co rzutuje na jej pracę dodatkowo ma wrażenie,że ktoś ją śledzi i robi jej zdjęcia. Niestety dziewczyna pozostawiona jest sama sobie i nie może liczyć na pomoc bo nawet sama sobie nie wierzy.
Liliana jest dojrzałą kobietą, prowadzi swoją własną firmę ale jej życie osobiste nie jest usłane różami. Przenosi się z Warszawy na jakiś czas do Krakowa by odnaleźć swojego ukochanego, który ją porzucił. Należy ona do kobiet, które wiedzą czego chcą i stara się to osiągnąć. Tak samo jest w przypadku mężczyzny, którego kocha. Zamierza go odnaleźć i sprawić by wrócił do niej.
 Anton ( Borys, Maxim)  jest Rosjaninem z Polskimi korzeniami, który ucieka przed swoją przeszłością tym razem do Krakowa by tu odnaleźć dziewczynę numer trzy na jego liście.Anton jest dość tajemniczą osobą, ucieka przed rosyjską mafią która wydała na niego wyrok. Wiadomo jednak, że przeszłości trudno uciec i zawsze gdzieś nas dogoni. Ucieka i zgodnie z zaleceniem swojego przyjaciela, szuka schronienia u boku kobiety. Skrywa on pewną tajemnicę, która rzutuje na jego związki z kobietami.

Książkę czyta się szybko, rozdziały są krótkie a akcja przebiega płynnie. Autorka zwraca również uwagę na zagrożenia jakie niesie ze sobą internet i to co w nim zamieszczamy. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to opis meczu hokeja, który nijak ma się do rzeczywistości no chyba, że opisana sytuacja dotyczyła meczu w Lidze Mistrzów, która w zeszłym roku gościła w Krakowie.
A co do zakończenia można odnieść wrażenie, że autorka zostawiła sobie otwarte drzwi do kontynuacji bo część wątków nie została do końca wyjaśniona.


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam nowości




Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova




1 komentarz:

  1. Nie czytałam jeszcze "Idealnej" tej autorki, ale w sumie też za bardzo nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń